Komisja Europejska przymierza się, by skierować wniosek do unijnego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym.  Chce też wnioskować o natychmiastowe zawieszenie wykonania zapisów ustawy.

Goszczący w Radiu Zet Michał Laskowski, rzecznik SN wyraził nadzieję, że  polskie władze podporządkują się orzeczeniu Trybunałowi Sprawiedliwości UE.

Gdyby tak się nie stało, to zdaniem Laskowskiego istnieje niebezpieczeństwo, że wyroki wydawane w Polsce nie będą respektowane w Europie. - Jeśli oczywiście Polska będzie ignorować orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości, ignorować to, co mówi UE, Komisja Wenecka, ONZ i sto tysięcy innych ciał, różnych autorytetów, a ostatnio, jak widzimy, ta organizacja grupująca krajowe rady sądownictwa, gdzie stu sędziów z całej Europy powiedziało: "Nie, w Polsce dzieje się coś niedobrego, zawieszamy was" - mówił w Radiu Zet.

Rzecznik poinformował, że prof. Małgorzata Gersdorf wykonuje wszystkie obowiązki, które wykonywać powinien pierwszy prezes SN, i pobiera pensję pierwszego prezes SN (tj. 29120 zł brutto).

- Jest codziennie w pracy, spotyka się z gośćmi, z sędziami, rozstrzyga różne kwestie - wyjaśnił w Radiu Zet Laskowski.

Przyznał, że prof. Gersdorf nie orzeka, ale jak zaznaczył, że "parę miesięcy temu też w zasadzie nie orzekała". - To jest funkcja bardzo absorbująca, wymagająca, ciągle trzeba gdzieś być, albo w sądzie, albo poza, spotykać się z różnymi ludźmi. Przeważnie pierwsi prezesi nie orzekają albo orzekają sporadyczni -wskazał Laskowski.