„Dlaczego Kraków, Wrocław czy Gdańsk pięknie odrestaurowały swoje stare miasto, a nasza Starówka to slams? Czy tak Warszawa na czerwcowe mistrzostwa przywita gości?" – napisał do nas Zygmunt Mazurkiewicz. I załączył zdjęcia.
Przygnębiający spacer uliczkami
Kamienice na Starym Mieście nie od dziś wymagają remontu. Po tym, jak odnowiono Trakt Królewski, sypiące się kamienice jeszcze bardziej rzucają się w oczy.
Wybraliśmy się wczoraj na spacer uliczkami Starówki. Zwiedzających zniechęcają sypiące się i zapuszczone kamienice. Wystarczy wejść w jakąkolwiek boczną uliczkę i urok Starego Miasta pryska. Tak jak np. przy Jezuickiej 6/8, gdzie zabytkowy budynek straszy gołymi cegłami.
Gdy wchodzimy na rynek, wita nas wielka narożna kamienica zdobiona charakterystycznym zegarem słonecznym. Z fasady też odpada tynk, a na murze ktoś napisał... „Jest super". Nie da się też nie zauważyć stojącego obok budynku przy Świętojańskiej 15, którego elewację wypłukała woda. Zamiast tynku jest wielka dziura.
Ulica Krzywe Koło też nie wygląda lepiej. Mimo że zakątek znajduje się przy kamiennych schodkach – jednej ze staromiejskich atrakcji, elewacja parterowego budynku pod nr. 2/4 sprawia wrażenie, jakby... trawił ją ogień. To efekt nieudanego przemalowania.
O remont prosi się też duża kamienica przy Wąskim Dunaju 3 z której wielkimi płatami odchodzi tynk. Wgłębienia w elewacji sięgają nawet kilkunastu centymetrów.
Już za późno, by rozpocząć prace
Przed Euro 2012 miasto nie planuje większych remontów na Starym Mieście. Powód? Wszelkie prace wymagają koordynacji ze wspólnotami mieszkaniowymi, które ze swojej strony prowadzą prace remontowe. Te z kolei rozkładają bezradnie ręce, bo jeszcze nie mają pieniędzy. – W styczniu złożyliśmy u konserwatora zabytków wnioski na dofinansowanie remontów. Ale rozpatrzone zostaną dopiero w kwietniu. To za późno, abyśmy rozpoczęli jakiekolwiek remonty. Nie ma co liczyć na to, że skończylibyśmy je do czerwca. Odnawianie fasad trwa długo, nawet kilka miesięcy – mówi Agnieszka Karpowicz ze Stowarzyszenia Mieszkańców Warszawskiego Starego Miasta.
– Poza tym remonty i tak trzeba zacząć od dachów, a dopiero później zająć się odpadającymi tynkami – tłumaczy Agnieszka Karpowicz. I dodaje, że remonty rozpoczną się, ale dopiero po zakończeniu mistrzostw.
W tym roku do podziału na odrestaurowanie zabytków stołeczny konserwator przeznaczył ok. 7 mln zł.
Wnioski o dofinansowanie złożyło 12 wspólnot mieszkaniowych ze Starego Miasta.