Czarnoskóra kobieta w sukience w groszki w lewej ręce trzyma miotłę, a w prawej mop. To Ella Watson, sprzątaczka w budynku Farm Security Administration, agencji wspierającej mieszkańców ubogich rolniczych regionów Stanów Zjednoczonych.

W 1942 roku Gordon Parks sfotografował ją na tle amerykańskiej flagi. Nawiązując do obrazu Granta Wooda „Amerykański gotyk”, przedstawiającego parę farmerów przed neogotyckim domem, stworzył jedno z najbardziej znanych ujęć XX wieku.

Życie Gordona Parksa mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Najmłodszy z piętnaściorga (!) rodzeństwa już jako nastolatek opuścił rodzinny dom. Żeby przetrwać, imał się różnych zajęć, na przykład grał na pianinie w zespole jazzowym. Fotografią zainteresował się dzięki projektowi FSA, dokumentującemu ubóstwo Amerykanów. A że biedę znał z własnego życia, pomyślał, że sam mógłby uwieczniać ją na zdjęciach.

Na wiele tygodni wnikał w społeczności gangsterów w Harlemie, biedaków z portugalskiego kurortu Estoril, mieszkańców faweli w Rio de Janeiro. Dzień po dniu budował relacje z ludźmi, zdobywał ich zaufanie. Ella Watson nie była bohaterką tylko jednego zdjęcia. Za namową Roya Strykera, szefa fotograficznego projektu FSA, który wywarł duży wpływ na styl pracy Parksa, artysta towarzyszył sprzątaczce przez wiele dni, fotografował jej życie prywatne, rodzinę.

Niezwykłe kadry, jakie były efektem wielogodzinnych spotkań Gordona Parksa z ludźmi, miały wpływ także na nich samych. Żyjąca na skraju nędzy rodzina Da Silva z Brazylii po publikacji materiału przez magazyn „Life” przeniosła się do nowego domu, a główny bohater zdjęć, cierpiący na astmę Flavio, otrzymał lekarską pomoc. Z kolei fotoreportaż o wielodzietnej rodzinie Fontenelle z Harlemu uruchomił lawinę wsparcia, które umożliwiło jej wyrwanie się z ubóstwa.
Gordon Parks przez całe swoje życie przełamywał schematy. Był pierwszym czarnoskórym fotografem w grupie FSA i wśród reporterów magazynów „Life” i „Vogue”. Z aparatem tropił i dokumentował przejawy rasowej dyskryminacji w Ameryce lat 50. i 60. Fotografował czarnoskórych muzułmanów w Chicago i Nowym Jorku, członków ruchu na rzecz praw człowieka, Martina Luthera Kinga i Malcolma X - ikony zmian w USA.

Dla „Vogue'a” realizował sesje modowe. Modelki w strojach od Diora, Balenciagi i innych znanych projektantów wysyłał w plener – na ulice Nowego Jorku i Paryża. Portretował też arystokratów i artystów. Pozowali mu m.in. Duke Ellington, Louis Armstrong, Eartha Kit, Alberto Giacometti, Leonard Bernstein, a nawet Marylin Monroe. Pięściarzowi Muhammadowi Alemu poświęcił cały cykl zdjęć.

Kadry Gordona Parksa można oglądać w Zachęcie do 21 maja. Wystawa „Aparat to moja broń” zawiera osiemdziesiąt zdjęć fotografa podzielonych na różne cykle jego twórczości. Warszawska galeria pokazuje też Gordona Parksa z innych perspektyw – jako pisarza i reżysera. Artysta ma na swoim koncie kilka książek, pamiętników i filmów, które Zachęta zaprezentuje podczas specjalnych seansów.