Reklama

Krzysztof Koźmiński: Deregulacja przypomina piłkarski mecz o honor

Prawdziwa reforma - deregulacja wymagałaby uczciwego zobrazowania zysków i strat związanych z gruntownym liberalizowaniem gospodarki oraz ograniczeniem kognicji państwa.
Krzysztof Koźmiński: Deregulacja przypomina piłkarski mecz o honor

Foto: Adobe Stock

Z deregulacją jest jak z gonieniem króliczka, którego nie da się złapać, łataniem dziury w przeciekającej łodzi, do której woda wdziera się równocześnie kilkoma otworami, albo grą reprezentacji Polski w piłce nożnej w meczu o honor na międzynarodowym turnieju. Czyli można, a nawet należy się starać, ale naiwnością byłoby wierzyć, że działania te przyniosą satysfakcjonujące efekty.

Żeby było jasne: sformułowana wyżej pesymistyczna teza nie jest wyłącznie konsekwencją obserwacji, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat, w trakcie różnych rządów i kadencji parlamentu podejmowano u nas wielokrotnie próby deregulacji, których rezultaty były umiarkowane lub wręcz żałosne.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama