Reklama

Jarosław Gwizdak: Chyba mam prawo wyboru?

Gdy sędziowie przygotowują projekty dla siebie, nie czuję się komfortowo.
Jarosław Gwizdak: Chyba mam prawo wyboru?

Foto: Adobe Stock

Delektuję się od pewnego czasu zbiorem esejów prof. Ryszarda Koziołka zatytułowanym „Czytać, dużo czytać”. Erudycyjny zbiór szkiców rektora mojej Alma Mater, czyli Uniwersytetu Śląskiego, pobudza do przemyśleń, uruchamia skojarzenia i prowokuje. Mnie przede wszystkim do tego, żeby wciąż rozmawiać, dyskutować i argumentować. Żeby było tego dużo, tak jak dużo powinno być czytania.

Brzmią mi też w głowie słowa ks. Jacka Prusaka, że żyjemy w czasach nieustannej hiperboli. Wszystko musi być albo najlepsze, najwspanialsze, najmocniejsze czy najprawdziwsze, albo najgorsze, najsmutniejsze czy najtańsze.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama