Do 340 tysięcy wzrosła we wrześniu liczba ofert pracy opublikowanych w polskim internecie, na największych portalach rekrutacyjnych i w mediach społecznościowych. Było ich o jedną czwartą więcej niż w całkiem dobrym wrześniu 2020 r., i prawie o 12 proc. więcej niż w tym samym okresie 2019 r. – wynika z udostępnionej „Rzeczpospolitej" analizy Job Market Insights i Adecco Group.

Wrześniowy rekord widać też w ogłaszanym w piątek raporcie firmy Grant Thornton przygotowanym na podstawie danych spółki Element. Według jej analizy na 50 największych portalach rekrutacyjnych w minionym miesiącu ukazało się 323,4 tys. ogłoszeń, czyli o jedną piątą więcej niż przed rokiem.

Popyt rośnie, podaż nie

Rekordową dynamikę wzrostu notuje największy portal z ofertami pracy dla specjalistów Pracuj.pl. W III kwartale opublikowano tam ponad 264 tys. ogłoszeń, prawie o trzy czwarte więcej niż w tym samym okresie 2020 r.

Eksperci Grant Thornton zwracają uwagę, że to już czwarty miesiąc z rzędu, gdy ofert pracy było więcej niż w analogicznym okresie przed pandemią w 2019 r. Przy czym we wrześniu ta różnica (prawie 9-proc.) była największa – prawie dwukrotnie większa niż miesiąc wcześniej.

– Jeśli miarą koniunktury gospodarczej jest liczba ofert pracy, a jesteśmy przekonani, że tak właśnie jest – to polskie firmy już dawno odrobiły straty wynikające z pandemii i lockdownów, a od czterech miesięcy przeszły do kontrataku i rozwijają się w tempie wręcz nieobserwowanym od wielu lat – twierdzi Monika Smulewicz, partner w Grant Thornton. Według niej z taką odpornością na wstrząsy polska gospodarka nie musi się istotnie obawiać kolejnych fal zakażeń koronawirusem.

Jak jednak zwraca uwagę Piotr Płusa, menedżer w Adecco Group, szybko rosnąca liczba ofert pracy jest nie tylko wynikiem dynamicznie rosnących potrzeb kadrowych polskich pracodawców, lecz także ich problemów ze zdobyciem pracowników. – Nie mogąc znaleźć odpowiednich kandydatów, pracodawcy często powielają te same ogłoszenia – wyjaśnia Piotr Płusa.

Jego opinię podziela Monika Fedorczuk, ekspertka rynku pracy Konfederacji Lewiatan. – Mamy sytuację bardzo dużego popytu na pracę i zbyt małej podaży kandydatów. Podstawowym problemem pracodawców jest teraz utrzymanie stabilności zatrudnienia i pozyskanie nowych pracowników. Poszukując ich, pracodawcy wykorzystują więc różne kanały, publikują oferty w kilku portalach pracy, w serwisach społecznościowych i często muszą je powtarzać – twierdzi Fedorczuk.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Dowodem desperacji pracodawców jest sięganie po bezrobotnych, nierzadko bez kwalifikacji. Według szacunków Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej bezrobocie zmniejszyło się we wrześniu do 5,6 proc. (wobec 5,8 proc. w sierpniu br.). Rośnie jednocześnie napływ ofert zatrudnienia do urzędów pracy. We wrześniu pracodawcy zgłosili tam 121,9 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej, prawie o 5 proc. więcej niż w sierpniu br. i o jedną dziesiątą więcej niż rok wcześniej.

Zdaniem ekspertki Konfederacji Lewiatan w najbliższych miesiącach liczba ofert pracy nadal będzie rosła. Tym bardziej że nie widać szans na zwiększenie podaży pracy, podczas gdy popyt na pracowników będzie rósł.

Wskazują na to m.in. dane najnowszego barometru ManpowerGroup. Według nich w IV kwartale tego roku aż 17 proc. przedsiębiorców zamierza pozyskiwać nowych pracowników. To najwięcej od czasu wybuchu pandemii.

Rekrutacje na zapas

Jak ocenia Monika Fedorczuk, w obecnej sytuacji wiele firm zaczyna działać wyprzedzająco – rekrutują nowych ludzi, przygotowując się zawczasu do dalszego wzrostu zamówień. Zdają sobie sprawę, że jeśli obciążą obecnych pracowników dodatkowymi obowiązkami, mogą oni pomyśleć o zmianie pracy.

Trudności ze zdobyciem odpowiednich kandydatów do pracy i rosnące problemy z rotacją kadr widać także po tempie wzrostu liczby ofert w HR. Według danych Adecco Group jest to jedna z najszybciej rosnących teraz kategorii; liczba ofert dla specjalistów i menedżerów HR zwiększyła się we wrześniu do ponad 9,7 tys., prawie trzykrotnie w porównaniu z tym samym okresem 2020 r. Jednak jeszcze szybciej przybywało ogłoszeń pracy w konsultingu, gdzie we wrześniu było ich o 235 proc. więcej niż rok wcześniej, oraz w IT (wzrost o 219 proc.).

Rekordy notuje specjalizujący się w rekrutacji specjalistów IT portal No Fluff Jobs. We wrześniu opublikowano tam ponaddwukrotnie więcej ogłoszeń niż rok wcześniej.

– Mimo iż wakacje są najtrudniejszym okresem zarówno dla rekruterów, jak i rekrutowanych, to w III kwartale br. zanotowaliśmy łączny przyrost ogłoszeń o 124 proc. w stosunku do analogicznego okresu w 2020 r. – zaznacza Tomasz Bujok, prezes No Fluff Jobs. Zwraca też uwagę na szybki wzrost stawek. We wrześniu mediana widełek na umowie B2B sięgała tam 13,2–18 tys. zł netto, o 14 proc.więcej niż rok wcześniej.