Reklama

Polska przyciąga coraz więcej specjalistów i fachowców z importu

W tym roku możemy pobić ubiegłoroczny rekord zatrudnienia fachowców i specjalistów z zagranicy. Tym bardziej, że kryzys na Ukrainie przyciąga do Polski rzesze doświadczonych i niezbyt drogich pracowników.

Aktualizacja: 05.04.2015 17:05 Publikacja: 05.04.2015 10:51

Kryzys na Ukrainie przyciąga do Polski rzesze doświadczonych i niezbyt drogich pracowników.

Kryzys na Ukrainie przyciąga do Polski rzesze doświadczonych i niezbyt drogich pracowników.

Foto: Bloomberg

- W ubiegłym roku, w ramach usług transgranicznych zatrudniliśmy ok. 2,5 tys. specjalistów i fachowców z zagranicy. W tym roku liczbę nowych miejsc pracy dla takich osób szacujemy na ok.11 tysięcy - mówi Krzysztof Inglot, dyrektor działu rozwoju w grupie Work Service, będącej liderem usług HR w Europie Środkowo-Wschodniej. Wśród pracowników, których Work Service zamierza ściągać w tym roku do Polski będą m.in. spawacze, monterzy, hydraulicy a także informatycy, którzy przyjeżdżają do nas coraz chętniej. Podobnie jak personel medyczny, czy specjaliści ds. sprzedaży.

Przyjeżdżają przede wszystkim Ukraińcy, ale dyrektor Work Service przewiduje, że zwiększy się także liczba specjalistów i fachowców z Rumunii oraz z Bułgarii.

Pięciokrotny wzrost w IT

- Z roku na rok wzrasta liczba obcokrajowców zainteresowanych pracą w Polsce- twierdzi Anna Kulawiak, która w firmie doradztwa personalnego Antal International kieruje zespołem rekrutacji do centrów usług dla biznesu (SSC/BPO). Według analiz firmy, o ile w latach 2012 i 2013 oraz na początku roku 2014 najwięcej kandydatów pochodziło z Hiszpanii, Portugalii i Włoch, to od ubiegłego roku widać wyraźny liczby zainteresowanych pracowników z Ukrainy i Rosji.- Z naszych szacunków wynika, że można mówić o 50-proc, wzroście w stosunku do poprzednich lat. Kandydaci zainteresowani są głównie ofertami z działów customer service oraz z księgowości, z wykorzystaniem języka ukraińskiego oraz rosyjskiego- dodaje Kulawiak.

Jak wynika z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, wprawdzie wśród cudzoziemców przyjeżdżających do nas na saksy, dominują ci zatrudniani do prostych prac, to systematycznie zwiększa się liczba specjalistów fachowców i robotników wykwalifikowanych.

W ubiegłym roku w ramach procedury oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcom (dzięki niej polskie firmy mogą zatrudniać bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę obywateli 6 państw) pracodawcy z sektora technologicznego zgłosili do urzędów pracy chęć zatrudnienia ponad 3,2 tys. pracowników. To oznacza prawie pięciokrotny wzrost z 2013 rokiem.

Reklama
Reklama

Wzrosła też liczba specjalistów IT zatrudnianych na podstawie zezwolenia na pracę- w ubiegłym roku takie zezwolenia dostało 469 informatyków , o 40 proc. więcej niż rok wcześniej.(W tym prawie co trzeci z Ukrainy).

Z Kijowa do Wrocławia

Katarzyna Domańska, rzeczniczka firmy Sii, specjalizującej się w usługach informatycznych, przyznaje, że w ostatnim czasie wyraźnie zwiększyła się tam liczba pracowników ze Wschodu, przede wszystkim z Ukrainy.- Inżynierowie z Ukrainy są największą zagraniczną grupą pracującą w Sii. To głównie deweloperzy różnych technologii, testerzy IT i administratorzy systemów, ale zdarzają się też osoby, które pracują w biurze, np. w administracji – twierdzi Domańska. Dodaje, że wzrost zainteresowania specjalistów ze Wschodu pracą w Polsce widać też ogólnie po liczbie CV. -Szacujemy, że obecnie spływające do nas CV od osób ze Wschodu to ok. 5 proc. wszystkich zgłoszeń- ocenia rzeczniczka Sii.

Po informatyków zza wschodniej granicy – głównie z Ukrainy- sięga także inna spółka usług IT, Luxoft. W ramach rozpoczętego w kwietniu 2014 r. programu Luxoft Global Upgrade firma przenosi część specjalistów z Ukrainy (gdzie ma duże centrum usług IT w Kijowie) do swoich biur w Polsce, w Rumunii i Bułgarii. W ubiegłym roku pierwsza grupa 50 informatyków z Ukrainy przeniosła się do Polski. - Planujemy do tych trzech państw przetransferować w sumie ok. 500 osób- zapowiada Wojciech Mach, dyrektor zarządzający Luxoft Poland dodając, że w wewnętrznej ankiecie ok. 70 proc. Ukraińców wybrało Polskę.

Mieszkanie i prywatna przychodnia

Jak wynika ze statystyk MPiPS, w sumie, w 2014 roku zezwolenia na pracę w Polsce dostało 43,7 tys. cudzoziemców, o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Znacznie szybciej rosła zatrudnianych w ten sposób pracowników z Ukrainy - aż o ponad 60 proc. (do 9,2 tys.). Na Ukraińców przypadła też lwia część z rekordowej liczby 387 tys. zarejestrowanych w ubiegłym roku oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcom.

- Trudna sytuacja geopolityczna na Ukrainie wpływa motywująco na wielu specjalistów - zwłaszcza ze wschodniej części Ukrainy - którzy dotąd nie brali pod uwagę migracji. Osoby te są bardzo konkurencyjne pod względem kwalifikacji zawodowych w stosunku do personelu z Polski - podkreśla Zbigniew Wafflard, ekspert Agencji EWL. Widać to także w danych resortu pracy; w ubiegłym roku, wśród 387 tys. zarejestrowanych w 2014 r. oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcom, już prawie 100 tys. dotyczyło pracowników z konkretnymi umiejętnościami. Dominowali wśród nich robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy (prawie 50 tys.), ale sporo było też pracowników usług i sprzedawców (20 tys.), oraz operatorów maszyn i urządzeń. - Ściągamy do Polski m.in. hydraulików, monterów i fachowców od robót wykończeniowych- układania glazury i podłóg- wylicza Krzysztof Inglot z Work Service, dodając, że firma zapewnia zagranicznym pracownikom pełen serwis- mieszkanie, dowóz, wyżywienie a nawet prywatną opiekę medyczną.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama