Czytaj więcej:
Niezwykle dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji (AI) może stanowić zagrożenie dla wielu zawodów. Firma analityczna Gartner nie ma wątpliwości, że w konsekwencji wpłynie to na zmniejszenie zatrudnienia, głównie w sektorze przemysłowym, gdzie jest wiele prostych i powtarzalnych prac. Jednak taki negatywny efekt rozwoju AI ma być widoczny tylko w ciągu kilku lat.
Pojawią się nowe zawody
Eksperci prognozują, że – wraz z rozwojem sztucznej inteligencji – zacznie przybywać zupełnie nowych zawodów. W efekcie, o ile do 2020 r. AI doprowadzi do eliminacji 1,8 mln miejsc pracy na świecie, to przyczyni się też do stworzenia 2,3 mln nowych – podaje Gartner.
Badania grupy Pearson, fundacji Nest i Oxford Martin School pokazują z kolei, że do 2030 r. aż 90 proc. znanych nam obecnie zawodów ulegnie dezaktualizacji. 70 proc. osób prawdopodobnie będzie musiało zmienić sposób wykonywania swojej profesji, a 20 proc. powinno liczyć się z tym, że ich obowiązki przejmą roboty.
– Stanowiska pracy w przyszłości będą prawdopodobnie projektowane tak, by łączyły unikalne kompetencje człowieka z efektywnością, którą zapewni maszyna. Kluczowe założenie tych przewidywań jest jednak oparte na tym, że ludzie dostosują się do zmian na rynku pracy, gdyż to, że one nastąpią, jest pewne – komentuje John Fallon, prezes grupy Pearson.
Według niego roboty nie zabiorą nam pracy, ale technologia mocno zmieni oblicze gospodarki oraz zatrudnienia. – Już teraz powinniśmy zweryfikować, jakich umiejętności będą oczekiwać pracodawcy, i znaleźć sposób, aby je w sobie rozwinąć lub nabyć. Jeśli odpowiednio się przygotujemy, cyfrowa transformacja realnie poprawi życie milionów ludzi na całym świecie, zaradzi globalnemu spadkowi wydajności i rosnącej nierówności dochodów – tłumaczy Fallon.
Artur Długosz z Intela również nie ma wątpliwości, że AI przyniesie pozytywne efekty. – Autonomiczne systemy pomogą nam przekształcać gospodarkę, zwiększać ludzkie możliwości, automatyzować żmudne lub niebezpieczne zadania oraz rozwiązywać niektóre z najtrudniejszych problemów społecznych – przekonuje.
Craig Roth, wiceszef Gartnera, wskazuje, że do 2022 r. co piąty pracownik wykonujący nierutynowe zadania będzie korzystać już z technologii AI w swojej pracy.
– Za cztery lata sztuczna inteligencja zwiększy wartość biznesów, w których będzie stosowana, o niemal 3 mld dol. – podkreśla.
Zmiany na rynku pracy
Raport „Future of Skills. Employment in 2030" wskazuje, że w przyszłości liczyć się będą cztery główne kategorie umiejętności – interpersonalne, społeczne, systemowe oraz poznawcze. Na rynku pracy potrzebni będą przede wszystkim ludzie chcący się uczyć. Większym popytem cieszyć się będzie umiejętność logicznego myślenia, dedukcji czy współdziałania, niż wąskie specjalizacje. – Za kilkanaście lat tempo przyswajania nowości wielokrotnie wzrośnie, a zawody, które nie będą wymagały ciągłej nauki, po prostu zginą – twierdzi Marek Jakimowicz, wiceszef Pearson na nasz region Europy.
Jak zaznacza, często się mówi, że nie warto być lekarzem, bo to zawód, w którym przez całe życie trzeba się uczyć. – Za chwilę takie myślenie będzie zdecydowanie wykluczało z aktywności na rynku pracy – dodaje.