W ciągu 2,5 roku efektywnego działania Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego klientom firm deweloperskich wypłacono 28 mln zł. Każdego roku liczba wniosków składanych przez konsumentów rośnie, ponadto od początku działalności DFG wszczęto ponad 30 spraw sądowych na kwotę ponad 20 mln zł.  Na koniec czerwca na kontach DFG zgromadzono 452 mln zł.

Czytaj więcej

Bankructwo dewelopera. Przed czym jeszcze chroni nabywców Deweloperski Fundusz Gwarancyjny

Mieszkanie nie przeszło na własność w terminie – zwrot pieniędzy z Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego

Jak wylicza Damian Ziąber, rzecznik Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, podmiotu prowadzącego DFG, pierwsze wypłaty uruchomiono w 2024 r. – 2,3 mln zł na podstawie 4 wniosków. W 2025 r. wypłacono blisko 11,7 mln zł na podstawie 32 wniosków, a w I połowie tego roku 14,3 mln zł na podstawie 34 wniosków. 

– Suma środków wypłaconych na rzecz nabywców sięgnęła 28,2 mln zł od 2024 r., z czego na I półrocze 2026 r. przypadła niemal połowa tej kwoty. Zdecydowana większość uruchomień wypłat z DFG dotyczyła braku przeniesienia przez dewelopera na nabywców prawa własności w terminie określonym przez strony w umowie – komentuje Damian Ziąber.

DFG rozpoczął działalność 1 lipca 2022 r. – w pierwszej fazie objął projekty mieszkaniowe wprowadzone do sprzedaży od tej daty, stąd gwałtowny, sztuczny wysyp deweloperskich ofert w czerwcu 2022 r. (to dlatego DFG nie uchronił nabywców mieszkań Grupy HRE, choć umowy zawierali po 1 lipca). Okres przejściowy trwał dwa lata – od 1 lipca 2024 r. DFG objął pełną ofertę rynku pierwotnego.

W powszechnej świadomości DFG miał chronić konsumentów przed skutkami bankructwa firm deweloperskich. To jednak duże uproszczenie, ponieważ przesłanek do ubiegania się o zwrot wpłaconych deweloperowi pieniędzy jest więcej – wymienione są one w Ustawie o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Choć upłynęło prawie pięć lat od wprowadzenia DFG, wokół stosowania przepisów cały czas są kontrowersje. Niedawno opisywaliśmy w „Rzeczpospolitej”, że część deweloperów, wbrew ustawie, niechętnie obejmuje rachunkami powierniczymi i DFG lokale gotowe – wychodząc z założenia, że przecież klientom odpada ryzyko niewybudowania mieszkania na czas. Tymczasem, jak wskazują dane UFG, najczęstszą przyczyną wystąpienia o wypłatę z DFG jest brak przeniesienia przez dewelopera na nabywców prawa własności w umówionym terminie. To szczególnie ważne w obecnym cyklu, kiedy mieszkania gotowe stanowią średnio 25-30 proc. oferty na rynku pierwotnym.

– Nabywca, który zapłacił pełną cenę za mieszkanie lub dom, ale nie uzyskał jeszcze własności, znajduje się w szczególnie wrażliwym momencie transakcji. Nie ma już pieniędzy, a nie jest jeszcze właścicielem nieruchomości, nawet jeżeli otrzymał klucze. Między zapłatą a przeniesieniem własności mogą upłynąć miesiące – mówił Przemysław Dziąg, ekspert Komitetu ds. Nieruchomości Krajowej Izby Gospodarczej. Z obchodzeniem ustawy ma walczyć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Czytaj więcej

Deweloper musi podać cenę i metraż mieszkań. Za ich brak grozi blokada wypłat

Polacy kupili w tym roku ponad 75 tys. mieszkań chronionych Deweloperskim Funduszem Gwarancyjnym

Według danych DFG w ciągu trzech kwartałów 2026 r. na rynku pierwotnym w całej Polsce zawarto ponad 75 tys. umów deweloperskich chronionych funduszem, o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. W tym czasie zakończyło się ponad 33 tys. umów. 

Na koniec września DFG objętych było prawie 219 tys. umów – najwięcej w Warszawie (35,5 tys.), Wrocławiu (14,1 tys.) i Krakowie (13,5 tys.). Średnia wartość umowy objętej ochroną wynosiła 734 tys. zł, a mediana 576 tys. zł.

Łączna wartość umów deweloperskich zarejestrowanych w systemie DFG sięgała na koniec III kwartału niemal 161 mld zł.