- Komisja otrzymała skargi dotyczące rynku mleka i mięsa we Francji; prowadzi obecnie śledztwo — powiedział jeden z jej rzeczników. Bruksela zażądała od uczestników tych spotkań — rolników, przetwórców i dystrybutorów — dostarczenia do połowy lutego wszystkich dostępnych materiałów o tych spotkaniach kalendarzy, notatek, dokumentów i sprawozdań. — Wszyscy uczestnicy, w tym francuscy dystrybutorzy, otrzymali od Komisji wezwanie w ramach śledztwa ws. działań antykonkurencyjnych — poinformował jeden z z nich anonimowo.
Organizacja rolników FNSEA potwierdziła, że Komisja skontaktowała się z nią, ale broniła się przed zarzutem jakiejkolwiek zmowy cenowej. — Nie mamy wrażenia, abyśmy naruszyli reguły konkurencji — oświadczył jej wiceprzewodniczący Henri Brichart. — Jest różnica między dawaniem wskazówek o poziomie cen pokrywających koszty produkcji i zawieraniem umów o cenach.
Pod egidą resortu rolnictwa odbyło się latem kilka narad okrągłego stołu na temat nowej firmy dystrybucji towarów przez ten sektor dotknięty rosyjskim embargiem i konkurencją innych krajów europejskich.
Rzecznik ministra rolnictwa oświadczył, że resortowi jest znane wszczęcie tego postępowania i wskazał, że Komisja nie kontaktowała się z nim. 22 lipca rząd Francji ogłosił doraźny plan pomocy 1,1 mld euro hodowcom, którzy wpadli w duże długi i stracili na spadku cen swych produktów. Latem doszło do demonstracji rolników, którzy zarzucali przetwórcom i handlowi, że nie dotrzymują porozumienia o minimalnych cenach skupu trzody chlewnej.
Pierwszy bilans planu pomocy
W pół roku po ogłoszeniu planu pomocy hodowcom minister rolnictwa Stéphane Le Foll dokonał wstępnego bilansu. — W czasie dwukrotnie krótszym niż zwykle załatwiliśmy 11 400 podań o złagodzenie obciążeń i zapłaciliśmy je. Pozostało do uregulowania ponad 20 tys. — stwierdził.
Rząd wypłacił dotąd niemal jedną czwartą z obiecanych 700 mln euro. — Wypłacaliśmy średnio po 4 tys. euro. Hodowcy trzody będący w najtrudniejszej sytuacji mogą dostać 8 tys. euro — dodał minister, ale przyznał, że kryzys trwa, bo rządowy plan nie pokrywa w pełni spadku cen o 30-35 proc. na rynkach międzynarodowych.
Rolnicy oceniają, że w ramach planu wysłuchano ich postulatów, ale chcą więcej. — Część kolegów nie może wykonywać zawodu. Rolnicy bardzo przeżywają upadłość. Mającym trudności trzeba wskazać drogę wyjścia, zapewni przeszkolenie zawodowe — uwala szef FNSEA, Xavier Beulin.
Minister ustalił na 4 lutego kolejne spotkanie z hodowcami i przedstawi wtedy stan realizacji wszystkich uchwał ogłoszonych po przyjęciu w 2014 r. ustawy o przyszłości rolnictwa.