Macierewicz na konferencji prasowej w Sejmie powiedział:
Chcę wyrazić nadzieję, że jest jasność w tej sprawie, że chodzi nie o jakichś bliżej nieokreślonych funkcjonariuszy BOR, zwłaszcza nie o szeregowych funkcjonariuszy BOR, tylko o kierownictwo BOR, o panów generałów Mariana Janickiego i Pawła Bielawnego, którzy ustawowo są zobligowani do podjęcia działań mających na celu ochronę lotniska i samolotu.
Poseł PiS mówił o odpowiedzialności ministra Jerzego Millera:
Dotyczy to także ministra spraw wewnętrznych i administracji, który jako osoba nadzorująca Biuro Ochrony Rządu, expressis verbis w ustawie o BOR jest wymieniony jako osoba, które podejmuje decyzje o zabezpieczeniu przez BOR lotniska zagranicznego jako jednego z obiektów, z którego korzysta prezydent. (...) Prokuratura badając sprawę zaniedbań w przygotowaniu wizyty w Katyniu nie może uciec od odpowiedzialności ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Były szef Urzędu Ochrony Państwa Gromosław Czempiński w „Super Expressie” komentuje działania BOR:
Trzeba oddzielić, za które elementy odpowiadał BOR, a za które siły powietrzne. Na dzień dzisiejszy wiemy jedno - to jak wyglądała organizacja wizyty prezydenckiej delegacji 10 kwietnia, było dalekie od ideału.
Zapytany, czy generał Janicki z BOR powinien od razu zostać zdjęty ze stanowiska odpowiedział:
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Trzeba pamiętać o atmosferze, jaka panowała zaraz po katastrofie. Gdyby rząd zwolnił wówczas kogokolwiek, to ta osoba zostałaby od razu obarczona przez media i społeczeństwo winą za całą katastrofę. Tymczasem elementów, które nie zafunkcjonowały, było znacznie więcej.
Co ważne - według Antoniego Macierewicza Kancelaria Premiera była informowana o fatalnym stanie lotniska w Smoleńsku.