Przypomnijmy, że na samym początku exposé premiera Tuska, na eksponowanym miejscu znalazły się uwagi o zmianach w kwestii opodatkowania handlu miedzą i srebrem. Wypowiedż szefa rządu spowodowała spadek akcji KGHM.
Były szef ABW - Bogdan Święczkowski na łamach „SE” mówi:
Każdy premier demokratycznego państwa mającego trudności gospodarcze powinien dbać, by nie destabilizować sytuacji. Wydaje mi się, że Donald Tusk nie powinien w ten sposób wpływać na rynek finansowy. Takie podniesienie i zaakcentowanie tej sprawy jest głęboko niepokojące. Zwłaszcza że wymienił miedź i srebro. W Polsce mamy tylko jedną państwową firmę, która osiąga znaczne zyski z tego tytułu. Wszystko na to wskazuje, że wystąpienie premiera spowodowało, że KGHM stracił 4 miliardy zł. To duża nieodpowiedzialność. Premier Tusk deklaruje, że chce osiągnąć w 2012 roku oszczędności rzędu 10 miliardów zł. A prawdopodobnie w wyniku jego wypowiedzi państwowe przedsiębiorstwo w jeden dzień traci 4 mld zł. Gdzie tu zdrowy rozsądek?! To nieprzemyślane, bądź związane właśnie z jakimiś niejasnymi powiązaniami w ramach rządu Tuska i Platformy.
Święczkowski dodaje :
W interesie państwa należałoby sprawdzić, czy nie było dziwnych zachowań, czy nie wyciekły jakieś dane... Niestety, jest to kolejne zdarzenie związane z ludźmi z otoczenia premiera Tuska i jego ministrów. Kolejne budzące wątpliwości i zostawiające lekki smrodek... I to powinno sugerować ostrożność. (…) Wszystko wskazuje na to, że w Polsce rządząca dziś PO osłabia te instytucje. Zwłaszcza wymiar sprawiedliwości i kontrolę. ABW i CBA zajmuje się dziś m.in. wydawaniem książek i czasopism. To piękne, może i potrzebne, ale wolałbym, żeby obie zajmowały się zapobieganiem oraz zwalczaniem patologii i nieprawidłowości
Bogdan Święczkowski podkreśla :
Im mniej przejrzystości instytucji pozakonstytucyjnych w otoczeniu premiera, tym gorzej dla państwa. Tym mniejsza też wiara w prawidłowość działania premiera i jego otoczenia. I moja wiara w premiera Tuska i rząd PO jest zerowa. Przy licznych aferach, o których pisały media, służby państwowe były raczej przez niego ograniczane. Tak jak CBA przy aferze hazardowej.