O stwierdzeniu Parulskiego:
Jeśli pan prokurator uważa, że powszechne wrażenie o konflikcie to efekt kreacji mediów, to jestem coraz bardziej zdumiony wypowiedziami pana prokuratora i zastanawiam się, czy rozumie on własne słowa. (...)
My jesteśmy urzędnikami państwowymi, mamy służyć Polakom, a nie rozgrywać wewnętrzne wojenki, bo to podważa autorytet prokuratury i państwa i stawia pod znakiem zapytania zdolności przywódcze i zarządcze obecnego kierownictwa prokuratury. Jest pytanie, czy ktokolwiek sprawuje jeszcze władzę i jest w stanie sprawować tam władzę.
Gowin mówił, że nie chce się wypowiadać na tematy personalne:
W przypadku odwołania prokuratora Parulskiego procedura wygląda tak, że najpierw musi być wniosek prokuratora generalnego, potem opinia ministra obrony, a w końcu decyzja prezydenta. Nie jest przesądzone, że prokurator Parulski będzie odwołany.
Minister wypowiedział się także na temat płk Przybyła:
Powinniśmy tę sprawę gruntownie wyjaśnić. Czy sprawa prokuratora Przybyła to była próba samobójcza czy próba okaleczenia się?
Niezależnie od tego, bardzo ważne jest wyjaśnienie motywu tego czynu, to nam wiele może powiedzieć o stanie polskiej prokuratury. (...) Chciałbym podjęcia prac nad nowymi rozwiązaniami systemowymi w prokuraturze, tak aby zwiększyć rolę nadzorczą i kontrolną ze strony parlamentu, który jako wyraziciel woli narodu powinien mieć większe możliwości nadzoru.