"Fakt" wyliczył, że europoseł nie będzie miał problemów z przeżyciem za pensję z Unii Europejskiej:

Co miesiąc na konto europosła z Parlamentu Europejskiego wpływa niemal 35 tysięcy złotych. (...) Polityk PJN przejdzie na emeryturę już w wieku 63 lat. Za każdy rok, jaki spędzi w Brukseli, dostanie 1100 zł emerytury. Więc po dwóch kadencjach będzie mógł liczy na 11 tys. zł. Do tego dojdzie świadczenie z Polski.

Michał Kamiński stwierdził w rozmowie, że jest zmęczony:

Mimo tego, że za chwilę kończę 40 lat, to w polityce jestem od bardzo dawna i jestem już zmęczony. Mam trochę dość polityki i być może z tym skończę.

Kamiński dodał:

Jeśli jednak PJN przetrwa, to pewnie będę w PJN. Ale nie będę się zabijał, by zostać w polityce. Jeżeli będę mógł zostać, to tylko na własnych warunkach.

Jakie to będą warunki? Czy Kamiński podąży drogą swojej byłej partyjnej koleżanki Joanny Kluzik-Rostkowskiej? Sądzimy, że ciepła posadka w okolicach Platformy Obywatelskiej mogłaby zmienić decyzję rozżalonego i przemęczonego europosła.