W rozmowie z Konradem Piaseckim w RMF FM poseł PiS wyznał:

Pomysł na kampanię w tamtym czasie był taki - ona i on, czyli Jarosław Kaczyński jako ten twardy i Joanna Kluzik-Rostkowska jako ta, która ma ten wizerunek zmiękczać. W różnych wariantach. 

Dodał, że "było wiele pomysłów" w sytuacji, gdy Jarosław Kaczyński "mówił bardzo mocno: nie chcę kandydować". I podkreślał:

Prawda jest taka dziś, że Michał Kamiński swoją książką pokazuje, że jest nieprofesjonalny, bo wie pan, on był spin doktorem PiS-u, teraz jest spin doktorem Platformy, a właściwie Radosława Sikorskiego, którego chce zrobić szefem Platformy, wtedy wróci do wielkiej polityki.

Jakieś spiskowe teorie...

Tylko jak pluje na poprzedniego klienta, mówiąc takim językiem biznesowym, to każdy przyszły klient - czytaj: dziś Radosław Sikorski i Platforma Obywatelska - musi wiedzieć, że jak Michałowi się coś odwidzi, to i popluje na Platformę Obywatelską.

Nie ułatwia mu pan drogi do Platformy Obywatelskiej.

A czy moim zadaniem jest mu coś ułatwiać?

Hofman nie wykluczył też powrotu do PiS drugiego ze słynnej, lecz byłej już pary spin-doctorów:

To będzie zależeć od tego, jak Adam Bielan będzie widział scenę polityczną, jak będzie się na niej zachowywał, bo dziś rzeczywiście jest tak, że Polska zbliża się do momentu, w którym była po aferze Rywina. Tzn. jest alienacja klasy politycznej, ulica mówi co innego, a salon i elity co innego, jeśli Adam Bielan będzie w pokoju, a nie na ulicy, to się nie dogadamy. A jeśli jest teraz w przedpokoju, ale zejdzie na ulicę i porozmawia z nami językiem ulicy, to się dogadamy.

Czyli Adamie w lud idź, bo okres próby przed tobą?

Można tak rzec.

Naszym zdaniem to może być nawet ciekawe starcie – Adam Bielan (ponownie w PiS) kontra Michał Kamiński (za zasługi w końcu przyjęty do PO)…