Przypomnijmy, na taśmach ujawnionych przez "Puls Biznesu" słyszymy o obchodzeniu ustawy kominowej, służbowych wyjazdach z rodzinami i zatrudnianiu znajomych w rolniczych spółkach. Piechociński komentował:
Żadna przyjemność komentować to nagranie. Czytałem stenogram. Nie sądzę, żeby w Polskim Stronnictwie Ludowym trwanie u władzy czy zdobywanie władzy miało się łączyć z taką chęcią korzystania i manipulowania tego typu.
Piechociński dodał również:
Jestem zdumiony, że w kółkach rolniczych - a to pewnie gabinet pana przewodniczącego Serafina - kręci się filmy i zajmujemy się produkcją filmową. Z przykrością przyjmuję ten materiał. Te taśmy uderzają w PSL, jego dobre imię i nie pomagają partii.
Poseł zapytany, co zrobią ludowcy, odparł:
Wystąpienie do służb państwowych o natychmiastową interwencję, zweryfikowanie tego materiału. Dlatego, że tu nie może być niejasności czy są to sugestie człowieka, który był prezesem Agencji i nie widział patologii, jak był prezesem, a jak został odwołany w styczniu czy w grudniu, to nagle dostrzegł tę patologię. Trzeba mieć tę siłę, że jak się dzieje zło, to trzeba mu się przeciwstawiać.