W TOK FM Waldemar Kuczyński, stale publikujący na łamach "GW" uważa, że Kościół katolicki powinien „podjąć dyskusję o celibacie”:
Moim zdaniem, celibat zaczyna godzić w samą religię, bo jednym z efektów tej patologii jest np. pedofilia czy jakiś taki homoseksualizm w tych środowiskach religijnych. I dlatego Kościół powinien zacząć od tego jakiś zręczny odchodzić
Agata Nowakowska z „Gazety Wyborczej”:
Rzeczywiście jest tak, że nie można zachęcać wiernych do życia moralnego, zgodnego z etyką, kiedy ci wierni widzą, że sami księża nie są wstanie pewnych odgórnie wyznaczonych przez Kościół standardów przestrzegać (…) Z tegoco wiem, celibat wprowadzono z kwestii finansowych, a kwestia dziedziczenia nie gra już roli…
Prowadząca Dominika Wielowieyska, czołowa publicystka "GW", nie zgadza się:
Może kwestia finansowa to tu jest ważna. Jest pytanie czy Kościół będzie wstanie utrzymać księży i ich rodziny – może to być ten element praktyczny…
A Dominik Zdort z "Rzeczpospolitej" stwierdza:
Ja bym tak łatwo tego nie odrzucał. Troszeczkę wynika to z tego, że mamy takie czasy jakie mamy – ruja i poróbstwo się pleni świecie. A ponieważ, Kościół, który na tym świecie żyje i chce w tym świecie żyć tym różnym wpływom ulega. Przede wszystkim mam wrażenie, że ten celibat, który jest elementem trudnym, jest też wyróżnikiem (…) Ja uważam, że to jest zupełnie podstawowa sprawa – wychowanie i formacja, a potem egzekwowanie
Dziennikarka "Gazety Wyborczej" wtrąciła, że „uważa zupełnie inaczej”. Zdort odwinął się:
Ja uważam zupełnie inaczej niż ty i zapewne nie przypadkowo.
Wielowieyska zapewnia po chwili:
To nie jest atak na Kościół. To jest też kwestia malejącej liczby powołań.
Zdort protestuje:
Ona być może maleje, ale widzimy pewne fale. Raz maleje, drugi raz rośnie. Na pewno nie jest to takie jednoznaczne jak chcielibyście, to jednak nie jest.
I rewanżuje się, jak zaznacza daleką acz aktualną, analogią:
Tak jak syn premiera pewien myśleć, że nie powinien pracować w państwowym przedsiębiorstwie – rozumieć, że to jest jego moralne zobowiązanie, tak ktoś, kto decyduje się na to, że by być księdzem, to powinien rozumieć, że decyduje się także na to.
Proporcje tej dyskusji są przednie – troje ludzi z "GW" i jedna z „Rz”. Bije po uszach ta troska o Kościół. Jej autentyczność. Wszystkich postaci poza jedną. Wiecie państwo którą?