Marcin Bosacki broni resortu:

Książka pokazuje w sposób obiektywny, za pomocą dokumentów i artykułów cenionych historyków, prawdziwy stosunek Polaków do zagłady Żydów. Sprawa ta z biegiem lat obrasta w dużą ilość nieporozumień i krzywdzących nas sformułowań. Najlepszym tego przykładem jest to, z czym MSZ od wielu lat coraz skuteczniej walczy, czyli zbitka o "polskich obozach śmierci".

O publikacji "Rz" mówi:

Jest głęboko niesprawiedliwa, wybiórcza i fałszywa. Nie jest to pierwsza książka, którą w ten sposób promujemy, ale szósta lub siódma o tej tematyce. Oto przykłady: zbiór polemik z książką J.T. Grossa, "Matka dzieci Holocaustu", czyli historia Ireny Sendlerowej, czy też książka o legendarnym emisariuszu Janie Karskim. Obecnie przygotowywana do promocji jest też książka o polskim Wallenbergu, Henryku Sławiku. Często na promocję tych książek przeznaczaliśmy większe środki niż na "Inferno of Choices". (...) Teksty te nie są o szabrownikach, choć również nimi się zajmują. W książce są poruszane tematy trudne i nieprzyjemne, ale w odpowiednich proporcjach.

I krytykuje redaktora Cezarego Gmyza z "Rz":

Nie wiem, czy to prawda. Ale jeśli tak, to przypomnę sekwencję zdarzeń. Red. Gmyz, który pewnie uważa to za swoje wielkie osiągnięcie zawodowe, napisał artykuł na ten temat w czerwcu. Natomiast MSZ podjął decyzję o zakupie nakładu tej książki w zeszłym roku. A decyzję o dodruku kolejnego tysiąca egzemplarzy podjął w marcu tego roku.

Natomiast Bogdan Musiał w komentarzu mówi:

W pewnych kręgach naukowych w Polsce pokutuje przekonanie o tym, że Polacy muszą się przede wszystkim rozliczyć z własnymi grzechami i trzeba te "prawdy" jak najszerzej rozpowszechniać. Zgodnie z panującym wśród tych historyków duchem Jana Grossa tylko w ten sposób staną się postępowi i nowocześni.

Historyk tłumaczy:

Mnie nie chodzi o to, by pisać tylko o polskich bohaterach. Nie ma na świecie narodu bez ciemnych plam w przeszłości i należy o nich pamiętać. Ale z uwzględnieniem wszystkich okoliczności! I nie można traktować zjawisk marginalnych tak, jakby były powszechne. Gdy takie publikacje jak ta są propagowane przez najwyższe czynniki państwowe, na pewno nie przysłuży się to pozytywnie wizerunkowi Polski. Daleki jestem od gloryfikowania polskiej przeszłości, ale tutaj obraz Polaków jest przesadzony, zaczerniony. (...) Można odnieść wrażenie, że tematem przewodnim książki jest szabrownictwo, szmalcownictwo i antysemityzm wśród Polaków. Autorzy w ogóle nie przedstawiają szerokiego tła sytuacji, w jakich Polacy dokonywali tych wyborów.

I kończy:

Bardzo niekorzystne dla naszego wizerunku. Środowisko autorów książki jest bardzo mocno powiązane z zagranicznymi ośrodkami naukowymi i dlatego będzie ona łatwo dostępna dla studentów. Dla nich to może być wręcz biblia, jeśli chodzi o tę tematykę. Oni już swoje wiedzą o antysemityzmie Polaków. Po przeczytaniu "Inferno of Choices" ten obraz tylko im się potwierdzi. W końcu kto, jeśli nie polscy historycy, ma dawać ostateczne świadectwo.