Z Różą Thun, europosłanką Platformy Obywatelskiej rozmawia Cezary Michalski z „Krytyki Politycznej”:
Czemu więc konserwatywna część pani macierzystej partii, PO, nie chce ratyfikacji Karty Praw Podstawowych bez wyłączeń, wśród których są gwarancje praw obyczajowych, społecznych, związkowych? Nawet NSZZ „Solidarność”, którego członkowie chodzą w prawicowych marszach, domaga się tej ratyfikacji i próbuje do tego przekonać polską prawicę, tyle że bez skutku. PO z partiami centrolewicowymi mogłaby taką ratyfikację przeprowadzić.
Ja też uważam, że powinniśmy Kartę Praw Podstawowych ratyfikować już dawno, ale najważniejsze zawarte w niej rozstrzygnięcia są u nas już stosowane. Wiele jej paragrafów znajduje się już w polskim ładzie prawnym, a dla mnie ważniejsza jest pragmatyka, niż ideologiczny spór.
Zatem ratyfikacji nie będzie?
Myślę, że powinna być, tyle że dziś mamy inne priorytety, przede wszystkim budżet.
A europejska Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet?
Ja mam obietnicę pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, że tego nie odpuści. Prezentowała już Konwencję na Radzie Ministrów we wrześniu i jest przekonana, że premier tę sprawę doprowadzi do końca. Ja wraz z innymi europarlamentarzystkami podpisałam apel o jak najszybszą ratyfikację tej konwencji przez Polskę.
Ciekawe co na to minister Gowin