Kurz nad negocjacyjnym stołem w Radzie Europejskiej powoli opada, choć wciąż nie znamy szczegółów uzgodnionego przez liderów UE perspektywy finansowej na lata 2014-2020. Oczywiście nikomu to nie przeszkadza bo dzieki temu można się poddać ulubionej rozrywce : spekulacjom. Nieoceniony w tym względzie jest Twitter.
Z ćwierknięć polskich polityków wiemy już zatem, że osiągnęliśmy sukces. A przynajmniej, że premier Tusk heroicznie wywalczył obiecywane 300 miliardów złotych na politykę spójności.
105,8 mld euro = 441,0 mld zł dla Polski! #budżetUE #EUCO
- Kancelaria Premiera
Dzięki historycznemu osiągnięciu @premiertusk wszyscy w @platforma_org możemy z dumą powiedzieć: dotrzymaliśmy słowa danego Polakom.
i wszystko jasne - tort z Euro PDT twitter.com/GreKwo/status/…
Wszyscy się z tego cieszą:
SMS właśnie otrzymany od premiera : "Załatwione !!!!!"
@pawelgras i "mamy je!"
No, może nie wszyscy, o czym uprzejmie donosi niezawodny Waldemar Kuczyński:
Ziobrze i Szczerskiemu ten wynik z Brukseli mocno uwiązł w gardłach. Coś gadają i tylko grdyki im drżą z wk...nia.
Co prawda, jak zauważa dziennikarz "the Economist" Stanley Pignal, podobne nastroje panują w każdym obozie...
Powinno się wybić 27 medali, po jednym dla każdego przywódcy UE który wywalczył najlepszy "deal" w procesie negocjacji. Wszyscy powyżej średniej! Nagrody dla wszystkich!
I to nawet mimo tego, że pieniędzy w unijnym budżecie będzie dużo mniej, bo o całe 80 miliardów euro:
PM: We have achieved an agreement that #EUbudget must be cut to€908bn - €80bn lower than originally proposed #EUCO
...I że prawdziwym zwycięzcą unijnego szczytu jest David Cameron, premier "nieliczącej się" - jak przekonują zwolennicy przyjęcia przez Polskę euro - Wielkiej Brytanii.
Myślę, że społeczeństwo brytyjskie może być dumne, że obcięliśmy siedmioletni limit unijnej karty kredytowej po raz pierwszy w historii
- oznajmił tryumfalnie Cameron.
Cieszmy się zatem naszym łupem - bo mimo wszystko liczby są imponujące (szczególnie jeśli wziąć pod uwagę duże cięcie w ogólnym budżecie). To jest, o ile budżetu nie zawetuje - w tajnym głosowaniu - Parlament Europejski. Co jego liderzy zresztą nieśmiało zasugerowali...