Reklama

Idealny papież dla lewicy: niekatolik

Adam Szostkiewicz z "Polityki" i Roman Imielski z "Gazety Wyborczej" pokazują, że ani trochę nie rozumieją, co jest istotą chrześcijaństwa
Idealny papież dla lewicy: niekatolik

Foto: Fotorzepa, Bartosz Siedlik

W Poranku Radia TOK FM mogliśmy usłyszeć kolejną rozmowę specjalistów od Kościoła i religii, którzy zdają się ani religii ani Kościoła zupełnie nie rozumieć. Adam Szostkiewicz z "Polityki", zastanawiając się nad tym, jaki będzie następny papież, tak oto wypalił z wyraźnym zawodem:

Nie ma co liczyć na przełom. Oni wszyscy są podobni - konserwatywni. Bo są w większości mianowani przez Benedykta XVI. I nawet jak pochodzą z Afryki, to są pod pewnym względami nawet bardziej konserwatywni.

Roman Imielski z "Gazety Wyborczej" przedstawił natomiast standardowe proroctwo, powtarzane co najmniej od czasów Oświecenia.

Jeśli Kościół nie dopasuje się do zmian na świecie, to może się okazać, że po czekającym nas pontyfikacie będzie w absolutnym odwrocie

To podejście - do znudzenia powtarzane we wszystkich kręgach "nowoczesnych" mediów świetnie podsumowuje brytyjski dziennikarz "Daily Telegraph" Tim Stanley, który tłumaczy "dlaczego media  głównego nurtu nie rozumieją Boga i Kościoła":

Reklama
Reklama

[Po rezygnacji Benedykta XVI] Standardowy nagłówek [w tych mediach] wydaje się brzmieć "Podstarzały homofob porzuca mizoginistyczną instytucję bo już nie może jej znieść". Mój ulubiony kawałek "analizy instant" to tekst w "Guardianie" (...) który wymienia co musi zrobić następny papież, aby uratować Kościół przed zapomnieniem. Wśród nich jest wyświęcanie kobiet na kapłanów, przeprowadzanie ślubów gejowskich i rozdawanie kondomów. Więc idealnym papieżem "Guardiana" jest ktoś, kto nie jest katolikiem. " -

celnie zauważa Stanley. I dodaje:

"[Media] patrzą na wszystko przez pryzmat polityki - zakładając, że chrześcijanie dzielą się na obozy lewicy i prawicy, że język Biblii to po prostu ideologiczny slang, albo że zasady wiary mogą być dowolnie negocjowane w ten sam sposób jak programy partyjne są łatwo zapominane przez tych speców od marketingu, którzy je wymyślili".

Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Czerwone granice międzynarodowej polityki
Publicystyka
Konrad Szymański: Nad SAFE unosi się długi cień Zbigniewa Ziobry
Publicystyka
Estera Flieger: Dorastanie Europy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama