Reklama

Szułdrzyński: Rezydenci szansą dla prezydenta

Drzwi Pałacu Prezydenckiego będą dla pielęgniarek zawsze otwarte – mówił w czasie kampanii wyborczej w 2015 roku Andrzej Duda. Obiecywał również, że jego prezydentura będzie polegała na budowaniu wspólnoty i łączeniu Polaków.
Szułdrzyński: Rezydenci szansą dla prezydenta

Foto: PAP

Gdy w lipcu prezydent wetował ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, wysłał sygnał, że chce wysłuchać głosu również tych obywateli, którzy nie popierają partii rządzącej i protestują przeciw przyjętym wówczas przez Sejm ustawom.

Dlatego przedłużający się protest lekarzy-rezydentów, do którego dołączyć chcą inne zawody medyczne, może się stać dla Andrzeja Dudy szansą na pokazanie, że odgrywa w polityce samodzielną rolę. Choć rezydenci to nie pielęgniarki, z którymi w kampanii wyborczej dobrze wychodzi się na zdjęciach, nasilanie się protestu wcale nie jest rządowi Prawa i Sprawiedliwości na rękę. Choć PiS i sprzyjające mu media starają się przedstawić rezydentów jako inspirowanych politycznie wrogów, to oponentem w tym sporze wcale nie są jakieś wrogie elity, z którymi PiS prowadzi grę od początku swych rządów, lecz słabo zarabiający młodzi ludzie na samym początku swojej drogi zawodowej. Jak zauważyła na tych łamach Zuzanna Dąbrowska, uderzenie w lekarzy pracujących w publicznej służbie zdrowia rykoszetem uderza w ludzi, na których pomoc skazani są wszyscy obywatele, zwłaszcza ci, których nie stać na prywatnego lekarza, a więc również duża część wyborców PiS.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama