Monika Wysocka wywiesiła w centrum Słupska ogłoszenia o treści: "Oddam synka w dobre ręce do adopcji otwartej". Pomoc kobiecie zaoferował poseł PiS Maks Kraczkowski:?

Chciałbym przez pół roku wspomagać panią Monikę kwotą 500 złotych. Objąć ją opieką Instytutu "Polska Racja Stanu 2010", którego jestem współzałożycielem oraz zaprosić na dwutygodniowe wakacje do Konstancina, do domu mojej mamy - ogłosił poseł.?

Kraczkowski był poruszony sytuacją, w jakiej znalazła się kobieta. Po jego geście pomoc zaoferowało więcej osób.? Oczywiście, to nie rozwiązuje problemu matki, która - jak blisko 6 milionów osób w Polsce - znalazła się w sytuacji krytycznej.

Poseł Kraczkowski otrzymuje od nas miłe słowo. Przypomijmy, że kiedy na konferencji prasowej Arłukowicza i Tuska jedna z dziennikarek zapytała, czy nowy minister do spraw pomocy ludziom wykluczonym zajmie się sprawą Moniki Wysockiej, premier szybko wtrącił: "Nie terroryzujcie kogoś, kto dopiero w tym tygodniu zacznie pracę. Nie bądźcie malkontentami".