Pismo powstało na wniosek dyrektora Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Dariusza Gabrela. Niezastosowanie się do wytycznych Andrzeja Seremeta może w ostateczności grozić prokuratorom nawet postępowaniem dyscyplinarnym.
To związało nam ręce, postawiło nas pod ścianą, zabrało nam niezależność w podejmowaniu decyzji –
opowiada jeden z prokuratorów komisji proszący o anonimowość.
Efekty umorzeń mogą mieć jeszcze inne skutki. Esbecy, którzy wcześniej zostali prawomocnie skazani, teraz składają wnioski kasacyjne od swoich wyroków i powołują się na uchwałę SN. Żądają uniewinnienia.
– Tak, są takie przypadki –
przyznaje Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN.