Podobno w pewnym wieku człowiek powraca do stanu dzieciństwa. Nie inaczej postąpił Kazimierz Kutz, a może lepiej "Kazik K", który chwilowo znudzony opluwaniem PiS, zapragnął zostać idolem nastolatek. Wszystko za sprawą "Projektu Ślązak", będącego odpowiedzią na sukces piosenek "Projekt Warszawiak" ("Nie masz cwaniaka nad warszawiaka") oraz "Projekt Trójząb" - nagranej na Wybrzeżu. Ślązacy też chcieli mieć swój teledysk, który - podobnie jak w przypadku "Projektu Warszawiak" - będzie można oglądać w internecie na portalu YouTube. Kazimierz Kutz tak komentuje swoje nowe wcielenie


To będzie migawka. Będę siedział i jadł krupnioka -

wyjaśnił Kutz. Tłumaczył, że zdecydował się na udział w teledysku, bo pomysł od razu przypadł mu do gustu.

Wydał mi się oryginalny i zabawny -

powiedział. Teledysk "Jadymy na bogato" zostanie zmontowany z różnych obrazów.

Taki kalejdoskop tego, co nam się ze Śląskiem kojarzy -

tłumaczył poseł. Podkreślił, że każde przedsięwzięcie, którego celem jest promocja Śląska, jest dla niego ważne.

Jestem od tego, żeby Śląsk lansować -

tłumaczył. Jego zdaniem, Śląsk nie był do tej pory dobrze lansowany.

Wiedza o historii i tradycji tego regionu jest słaba. Potem pojawiają się takie wypowiedzi, że Ślązacy to zakamuflowani Niemcy, czym daje się przykład upiornej ignorancji -

mówił. 

To się nazywa prawdziwy "lans". Kutzowi proponujemy, żeby do swojego występu zaangażował Joannę Kluzik-Rostowską oraz Stefana Niesiołowskiego. Wydaje nam się, że dopiero taki "tercet egzotyczny" pojedzie ostro bo bandzie.