Rafał Ziemkiewicz i jego goście: Zuzanna Dąbrowska i Stanisław Janecki omawiają tajniki pracy Trybunału Konstytucyjnego.
Rafał Ziemkiewicz:
Pamiętam jak Trybunał orzekł w sprawie emerytur ubeckich i wtedy te wszystkie media, które twierdziły, że nie wolno krytykować trybunału, bo to jest "faszyzm", napisały, że to jest Trybunał PiS-owski. No i chyba rzeczywiście w tym tygodniu okazał się pisowski, dlatego, że obalił prawo wyborcze przyjęte przez Platformę. Można się z zresztą zastanawiać, dlaczego sama Platforma zdaje się z tego cieszyć.
Zuzanna Dąbrowska:
Może wtedy przy tamtym wyroku tak było, ale teraz, jak pan słusznie zauważył, wszyscy się cieszą. Wszyscy są ojcami i matkami naraz sukcesu wielkiego, dlatego, że udało się obronić kilka ułatwień dla osób, które nie mogą głosować z różnych przyczyn, np. niepełnosprawności. Co do tego czy pisowski czy nie - wybór jest prosty, albo się decydujemy, że orzeczenia Trybunału są ostaczne i jest to element systemu i klamka zapada, albo to jest polityczna instytucja, która jest wyjściem bezpieczeństwa dla opozycji.
Stanisław Janecki przypomniał osiągniecia kampanii informacyjnej PO z 2007 r.:
Ja się wzruszam, kiedy premier mówi, że chroni moje pieniądze, ponieważ pamięć mam, niestety, niezłą i sobie doskonale przypominam, jak premier prowadził kampanię informacyjną w 2007 roku. Pojawiły się takie czarne plakaty we wszystkich miastach z różnymi hasłami i potem był jeden wielki cyrk. Oczywiście na koniec wyszło, że to jest Donald Tusk i PO, która chciała nam zrobić dobrze. Tłumaczono, że to jest oczywiście kampania informacyjna, która nie ma nic wspólnego z kampanią wyborczą.
Więcej mogą Państwo zobaczyć w niedzielnym "Antysaloniku" Rafała Ziemkiewicza.