W polskiej polityce niezwykle rzadko pada szczere słowo "przepraszam". Dlatego warto odnotować, że Zbigniew Girzyński zgodził się przeprosić europosłankę PO Różę Thun za wypowiedzi, jakoby stała ona za ubiegłorocznymi protestami w Krakowie przeciwko pochowaniu Lecha Kaczyńskiego na Wawelu.


Pan poseł Girzyński zgodził się listownie przeprosić panią Różę Thun, ponieważ wycofał się ze swych słów. Komisja nie ukarała więc pana posła, ale przyjęła jego przyrzeczenie, że przeprosi - p

owiedział  szef Komisji Etyki Poselskiej - Franciszek Stefaniuk.

Girzyński powiedział, że przyjął wyjaśnienia Thun sformułowane we wniosku klubu PO.

Pani poseł zaprzeczyła tam, jakoby ona sama lub jej współpracownicy brali udział w demonstracjach w Krakowie. Przyjąłem to za dobrą monetę, mimo iż informacje, jakie posiadałem do tej pory, skłaniały mnie do innych przemyśleń. Uznałem jednak, że skoro ja zostałem wprowadzony w błąd, to wyrażam ubolewanie, że tak się stało i mam nadzieję, że wszystkich nas nauczy to większego zrozumienia wzajemnego dla siebie - powiedział poseł PiS.

Ową lekcję pokory chcielibyśmy zadedykować posłom Stefanowi Niesiołowskiemu i Kazimierzowi Kutzowi. Na naukę nigdy nie jest za późno.