Minister infrastruktury dostał zakaz pojawiania się na uroczystościach otwarcia nowych dróg i inwestycji – dowiedziała się „Rzeczpospolita” od jednego z polityków Platformy.

Czemu?

Cezary Grabarczyk jest ministrem źle postrzeganym przez wyborców i chodzi o to, by nie było go tak widać w mediach, bo to może obciążać nasze notowania w kampani – powiedział inny polityk PO.

Rzecznik resortu Mikołaj Karpiński informacji o zakazie dla przełożonego komentować nie chce, ale pytany, czy szef będzie otwierał jakieś nowe drogi, odpowiada:

Nie, nie słyszałem Teraz minister przygotowuje się do nieformalnej rady ministrów UE.

Tym razem zamiast kwiatów Grabarczyk dostał... zakaz drogowy. Czy wpłynie to na jego wynik wyborczy? Tego nie wiadomo, ważne natomiast, że premier zdał sobie wreszcie sprawę, że minister infrastruktury wizytówką dobrą nie jest. Szkoda, że o kilka lat za późno.