Polityk PiS w TVN24 oceniał:

Donald Tusk jako polityk nie ma pewnej odwagi i odpowiedzialności i za państwo, którą powinien posiadać mąż stanu. Taką odwagę posiada Jaroslaw Kaczyński.

Pytany o „anegdotę” o wojnie, którą opowiedział minister Rostowski w Parlamencie Europejskim, rzucił krótko:

Dla pani to anegdota, dla mnie to obciach.

W notatkach WikiLeaks Donald Tusk miał być określony mianem „lekkoducha”. Co na to poseł PiS?

Nie znam go z tej strony. Nie wiem, czy jest lekkoduchem.

Donald Tusk, obejmując urząd premiera, nie miał żadnego doświadczenia w zarządzaniu. Nie zarządzał nawet kioskiem. Państwem zarządza tylko tyle, ile potrzeba do utrzymania wizerunku.

Wydaje się, że nawet nie zamierza spełniać obietnic i to jest jego największy problem.

Hofman zapowiedział też gruntowną reformę wymiaru sprawiedliwości, jeśli PiS wygra wybory:

Zmienimy sądy, kodeksy, Ministerstwo Sprawiedliwości, tak by obywatel, który nie posiada dużo pieniędzy, nie był traktowany per noga.

System sprawiedliwości opiera się zarówno na tym, jak funkcjonują sądy ale i jakie jest prawo. W Polsce prawo jest zbyt pobłażliwe dla możnych, dla tych, którzy mają pieniądze.

Sędziowie za swoje złe działania powinni być odpowiedzialni. Takie zasady funkcjonują na świecie, ale nie w Polsce.

Hofman ocenił to jako patologię. Przywoływał też przypadki skrzywdzonych ludzi, którzy zwracali się do jego biura z prośbą o pomoc:

Jeśli nie mają pieniędzy, sądy patrzą na nich z góry.

Rzecznik PiS oceniał także wyrok w sprawie krzyża zrobionego z puszek po piwie podczas jednej z manifestacji na Krakowskim Przedmieściu:

W mojej opinii to jest obraza uczuć religijnych. (...) Ludzie, którzy mają wrażliwość katolicką, też powinni być chronieni.

Nergal rwący Biblię; pląsający człowiek-motyl, który utrudnia procesję; profanacja krzyża... Jak długo jeszcze sądy będą pozwalały na kpiny z wiary katolickiej?