Anonimowy człowiek kierownictwa Platfromy mówił:

Jeżeli dzisiaj do takiego spotkania nie dojdzie, to by znaczyło, że dojdzie do konfrontacji. Myślę jednak, że Tusk nie chce walczyć ze Schetyną, ale tylko go osłabić. W sytuacji, kiedy mamy tylko kilka głosów przewagi, Tusk nie może sobie pozwolić na otwarty konflikt ze Schetyną.

Tusk podobno namawia Grzegorza Schetynę, by wrócił do rządu, a swoje stanowisko marszałka Sejmu oddał Ewie Kopacz, która ma być już "zmęczona" swoją dotychczasową funkcją. Z drugiej strony inny członek PO mówi:

Przy tak wysokim wyniku Palikota nie wyobrażam sobie, żeby w Sejmie miało zabraknąć - jako przeciwwagi - Schetyny.

Warto przy tej okazji odnotować wynik Cezarego Grabarczyk, którego pokonał m.in. John Abraham Godson. Polityk z otoczenia marszałka Sejmu komentuje:

"Spółdzielnia" jest w całkowitym odwrocie. Teraz w PO są tylko dwa konkurencyjne ośrodki władzy skupione wokół Tuska i Schetyny. Grabarczyk już się w ogóle nie liczy.

Grabarczyk został wyeliminowany, na szczycie pozostali Tusk i Schetyna. Czy szykują się cztery lata rządów w cieniu ich "szorstkiej przyjaźni"? Dlaczego odwołano ich spotkanie?