Reklama

Janusz Piechociński: To rząd ewidentnie z nadania premiera Tuska

Poseł PSL, który miał nadzieję na objęcie ministerstwa transportu, gościł dziś w RMF FM. Janusz Piechociński stwierdził, że nowy gabinet Tuska to ludzie bez zaplecza partyjnego
Janusz Piechociński: To rząd ewidentnie z nadania premiera Tuska

Foto: W Sieci Opinii

To jest rząd koalicyjny, szczególną rolę ma także premier. I niewątpliwie wybory umocniły pozycję premiera wewnątrz Platformy i ta choćby - pisana czy niepisana - wojna ze Schetyną coś w tym wszystkim oznacza. Premier wziął na siebie także wewnątrz Platformy wielką odpowiedzialność za kształt tego rządu. (...) Rząd po stronie Platformy ewidentnie z nadania premiera Tuska.

Piechociński stwierdził, że dyskusja na temat „rządu zderzaków” jest zbędna:

Martwi mnie jedno: że na starcie wokół tych komentarzy mamy tę dyskusję „rząd ładnych, rząd młodych, rząd zderzaków, rząd na trudne czasy…” - za dużo tu słów, publicystyki. (...) Widać wyraźnie, że premier postawił na postaci, które nie są silnie eksponowanymi osobami wewnątrz struktur Platformy. A więc jest to rząd w oderwaniu od zaplecza politycznego, takiego partyjnego.

Zapytany, czego oczekuje od exposé premiera, odpowiada:

W poprzednim expose najczęstszym słowem, które występowało było „zaufanie”, także kierowane do koalicjanta i polityki. A dzisiaj w mojej ocenie najważniejszym słowem to musi być „zdecydowanie”. I uwaga, zdecydowanie także otwarcie się na współpracę parlamentarną z opozycją.

Reklama
Reklama

Janusz Piechociński jest wyraźnie rozgoryczony swoją nieobecnością w rządzie. Sławomir Nowak, który nie ma z transportem zbyt wiele wspólnego, sprzątnął mu sprzed nosa ukochany resort.

Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Nuklearna szarża przynosi Polsce szkody
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Czerwone granice międzynarodowej polityki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama