Wydawca m.in. Gazety Wyborczej niedawno przejął dwie kluczowe z punktu widzenia Polski domeny: Polska.pl i Poland.pl
Efekt? Część adresów przekieruje internautów na serwisy tematyczne koncernu z Czerskiej (wideo.polska.pl czy literatura.polska.pl)
Daniel Dryzek, inwestor i analityk rynku domen komentuje:
Ciekawe, jak to się w ogóle stało, że domeny z takim potencjałem nie należą do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które do promocji Polski na świecie używa dłuższych i mniej intuicyjnych domen: polska.gov.pl i poland.gov.pl
Dotychczas oba narodowe adresy należały do NASK, publicznego instytutu zarządzającego m.in. domenami z końcówką pl. Przekazanie ich Agorze wywołało poruszenie wśród osób zajmujących się biznesem internetowym. NASK nie ogłosił bowiem żadnego otwartego przetargu ani publicznego konkursu ofert.
Radosław Musiał z NASK tłumaczy:
Portale Polska.pl i Poland.pl nie zostały sprzedane. Ich ostatecznym dysponentem w dalszym ciągu pozostaje NASK. Zaprosiliśmy do składania ofert czołowe koncerny medialne i internetowe w Polsce.
Nie obowiązują nas procedury przetargowe. O niuansach nie będziemy informować.
Stara zasada: mówisz: partia, myślisz: Lenin. Dziś wpisujesz: polska.pl, zobaczysz: gazeta.pl. Jak można handlować takimi adresami? Czy jesteśmy republiką bananową, gdzie nikt nie ma już nad niczym kontroli?