A teraz czas na... książkę. W portalu wpolityce.pl czytamy:

Według naszych informacji wydawnictwo Czerwone i Czarne (Roberta Krasowskiego) wyda za kilka miesięcy wywiad-rzekę z Michałem Kamińskim. Eurodeputowany PJN będzie przepytywany przez swojego wieloletniego przyjaciela, dziennikarza TVN24 Andrzeja Morozowskiego.

Po obu panach  można się spodziewać tdyskusji na temat "Kto jest największym zagrożeniem dla Polski i dlaczego Jarosław Kaczyński". Ale mniejsza o wartości literackie, cel jest inny:

Ten wywiad ma pomóc Kamińskiemu w powrocie na scenę polityczną. Jego ostatnia partia, PJN, w praktyce nie przejawia oznak życia, on sam rozluźnił zresztą związki ze swymi kolegami. Udzielał się głównie jako specjalista od Kaczyńskiego - w ostatniej fazie kampanii do parlamentu wspierał nieformalnie Platformę Obywatelską, pomagając wyszukiwać słabe punkty dawnego lidera. 

Teraz w Brukseli nadal należy do ECR (razem z europosłami PiS, PJN i partii Ziobry), ale zabiega dyskretnie o udział w EPP, frakcji chadeckiej, w skład której wchodzą PO i PSL. Nie jest tam jednak witany z otwartymi rękami. 

Portal konkluduje:

Czy Kamiński wróci do gry, nie wiadomo. Z pewnością wywoła sporo hałasu i zasłuży na wdzięczność nieformalnej partii "kaczofobów", do której należą też tacy bliscy znajomi europosła, jak Roman Giertych, Radosław Sikorski czy Kazimierz Marcinkiewicz.

Nie od dziś wiadomo, że Kamińskiemu marzy się jakaś miła placówka dyplomatyczna. Niestety, podbój Kosmosu wciąż przebiega zbyt wolno, by Platforma znalazła mu odpowiednie stanowisko.