Jak donosi portal tvn24.pl, poseł Palikot u Moniki Olejnik stoczył się na moralne dno. Był zaskoczony, że pułkownik Przybył nie oddał skutecznego strzału:
Dziwię się, że żołnierz, pułkownik, prokurator wojskowy nie potrafi tak strzelić, żeby zrobić to skutecznie.
Ocenił, że:
Gdyby okazało się, że pułkownik Przybył zwariował to pół biedy.
Sprawa według Palikota zupełnie inaczej miałaby wyglądać, gdyby okazało się, że pułkownik targnął się na swoje życie:
Jako człowiek kontrolujący swoją psychikę.
Palikot swoją najwyraźniej kontroluje coraz słabiej.