Reklama

Kolejny samobój Joanny Muchy

Minister sportu coraz bardziej utwierdza wszystkich w przekonaniu, że na sporcie nie zna się zupełnie. Podczas spotkania poświęconego organizacji meczu Wisły Kraków z Legią Warszawa, Joanna Mucha zaliczyła kolejną wpadkę

Publikacja: 08.02.2012 17:01

Kolejny samobój Joanny Muchy

Foto: W Sieci Opinii

Dziennikarz sportowy Roman Kołtoń napisał na Twitterze:

Od siebie mogę dodać ciekawą anegdotkę. Na naradzie w sprawie Superpucharu między Legią a Wisłą minister Mucha była łaskawa postawić jedno, jakże ważne pytanie: "Kto wybrał drużyny do tego meczu".

Kto jak to, ale minister sportu powinna wiedzieć, że mecz o Superpuchar rozgrywają mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski.

Bloger Szerszeń na salonie24.pl podpowiada pani minister:

Nie wiem, jak nazwać kompetencje tej Pani, i nawet nie będę się w tym temacie wysilał, jednak mam pewną propozycję. Może mały quiz, drodzy blogerzy? No KTO??? Ja stawiam na Hannę Gronkiewicz Waltz, wszak to na jej terytorum ów mecz poodobno ma się odbyć.

Reklama
Reklama

Kolejny z blogerów Zezik napisał:

Do pocztu przedstawicieli władzy, którzy zyskali przydomek, obok takich tuzów jak: Donald "słońce Peru" Tusk, Bronisław "wpadka" Komorowski, Paweł "zwiększone zainteresowanie" Graś, dzisiaj dołączyła: Joanna "kto wybrał" Mucha. Wygląda na to że w "nowym" rządzie Donalda T. dzień bez kompromitacji to dzień stracony.

Biedna pani minister. Kto mógł przypuszczać, że sport okaże się tak trudną dziedziną?

Publicystyka
Estera Flieger: Wagary od płynnej nowoczesności
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Małe exposé prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Edukacja zdrowotna bez seksu i bez sensu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Niemcy w sprawie Grenlandii rozgrywają własne interesy kosztem Polski
Publicystyka
Port Haller, czyli czego Jarosław Kaczyński nie wie o Królewcu, portach i Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama