Porwaliśmy się z motyką na Księżyc – mówi w rozmowie z TVN24. I dodaje: – Sam pracowałem nad tym, by mistrzostwa się u nas odbyły. No, ale to nam uruchamia całą tę robotę…
Dodajmy, że Lech Wałęsa nie domaga się 570 tys. zł premii. Raczej uznania swego wkładu intlektualnego:
Weźmy nawet te ACTA. Problem polega na tym, że na początku zawsze był chos. Był chaos, kiedy samochody wchodziły, kiedy zaczeliśmy jeździć rowerami i motocyklami, był chaos. I uporządkowaliśmy – ograniczyliśmy wolność, wprowadzając jednokierunkowe ulice, ograniczenie szybkości i wiele innych rzeczy.
Czyli pan jeden z największych internautów i najbardziej znanych jest za tym, żeby ACTA przyjąć?
Tam trzeba zrobić porządek. (…) Ile tam jest nieodpowiedzialności, nieodpowiedzailnych działań. Z tym się nie można zgadzać. Trzeba to zacząć mądrze porządkować.
Wałęsa kontynuował wywód – choć pytanie dotyczyyło już spadających sondaży PO:
Proszę pana, zawsze na początku był chaos. Pan Bóg uporządkował świat, my porządkujemy trochę nasze rozwiązania. Uporządkowaliśmy trochę sprawy w ruchu drogowym, porządkujemy samoloty, uporządkowaliśmy czas, na całym świecie jest 60 minut na godzinę. Więc porządku dość dużo zrobiliśmy. I teraz czas na uporządkowanie jakie jest komputery, jakie jest internet.
Po czym dodał:
Problem polega na tym, że musimy być poważni
I nagle zrozumieliśmy, dlaczego "Gazeta Wyborcza" publikuje dziś opowieść w obrazkach pt. "Życie Wałęsy. Sharon Stone i świat u stóp…".