Reklama

Kazimierz Kutz: Jeżeli wniosek zostanie złożony, moja sympatia do PO wzrośnie

Senator niezależny i autor wielu skandalicznych wypowiedzi - Kazimierz Kutz w wywiadzie dla "Super Expressu" komentuje sprawę postawienia przed Trybunał Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry

Publikacja: 14.03.2012 11:05

Kazimierz Kutz: Jeżeli wniosek zostanie złożony, moja sympatia do PO wzrośnie

Foto: W Sieci Opinii

Przyjmuję decyzję PO z wielką atencją. To dobrze świadczy o Platformie. (...) Jeżeli wniosek zostanie złożony, moja sympatia do PO wzrośnie. (...) Polityk nie może być osobą bezkarną. W takim przypadku polityka nie miałaby sensu. Nie mam jednak złudzeń, że na rynku politycznym wszystko jest towarem, którym się handluje i kupczy. Skoro Platforma do tego wraca, to nie mam złudzeń, że sprawa ma służyć jej interesom.

Zapytany, jakie interesy ma na myśli, odpowiada:

Wiązałbym to z pojawieniem się w polityce Ruchu Palikota. To może być sygnał ze strony PO do współpracy. Ale w kontekście dokonań obu wspomnianych panów jest to pozytywne. W Platformie nic nie dzieje się bez zgody premiera Tuska.

Kutz mówi o różnicach w zachowaniu Kaczyńskiego i Ziobry:

Różnica jest widoczna. Jarosław Kaczyński jest człowiekiem, który ma swoją ideologię. Można o niej mówić lepiej lub gorzej, można się z nią nie zgadzać, ale przynajmniej jest o czym mówić i z czym się nie zgodzić. To jest jakaś forma polskiego racjonalizmu. Pan Ziobro jest zaś naturalnym, stuprocentowym cynikiem politycznym, którego programem życiowym jest jego próżność i miłość własna.

Reklama
Reklama

Senator stwierdza, że politycy mają "osłabiony zmysł szlachetności":

To byłyby pobożne życzenia. W polityce zawsze było i będzie tak, że politycy mieli ogromne kłopoty, by zachować w swojej działalności podstawowe zasady etyki. Ludzie rodzą się z pewnymi zasadami. Politycy są jednak takim zbiorem ludzi, którzy mają mocno osłabiony ten wrodzony zmysł humanistycznej szlachetności...

Nie dziwimy się, że senatorowi Kutzowi bardzo podoba się ten zastępczy temat. Ciekawe tylko, czy może jeszcze bardziej lubić Platformę? I gdzie zgubił własną "humanistyczną szlachetność"?

Publicystyka
Estera Flieger: Wagary od płynnej nowoczesności
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Małe exposé prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Edukacja zdrowotna bez seksu i bez sensu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Niemcy w sprawie Grenlandii rozgrywają własne interesy kosztem Polski
Publicystyka
Port Haller, czyli czego Jarosław Kaczyński nie wie o Królewcu, portach i Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama