Jarosław Gowin po spotkaniu z Prawem i Sprawiedliwością oświadczył:

Życzyłbym sobie, żeby każde spotkanie przebiegało w atmosferze tak rzeczowej i sympatycznej jak to spotkanie. Myślę, że ani z jednej, ani z drugiej strony nie byłoby próby politycznego wykorzystania tego spotkania – tylko dążyliśmy do tego, żeby rzeczywiście wypracować rozwiązania, które rzeczywiście w najwyższym stopniu przyczynią się do zdynamizowania rozwoju gospodarczego Polski i do zmniejszenia tego, co jest ogromnym dramatem polskiego społeczeństwa – zwłaszcza wśród osób młodych. Tam gdzie chodzi o wielkie cele dla miliony Polaków nie ma sensu spierać się o palmę pierwszeństwa.

W podobnym tonie o współpracy i deregulacji wypowiadał się Adam Hofman z PiS:

To część naszego programu. Będziemy to otwarcie zawodów prawniczych wspierać, bo nie polityczne gry, tylko interes Polaków jest najważniejszy.

Gowin zaś podkreślał:

Ustaliliśmy pewien tryb roboczej współpracy. Podobny tryb będę chciał zaproponować innym klubom parlamentarnym – oczywiście, przede wszystkim klubom opozycyjnym, dlatego, że kluby koalicyjne, jak sądzę, z definicji stoją za projektem poszerzenia wolności gospodarczej. (…) W ministerstwie sprawiedliwości trwają kolejne prace, które chcemy uwolnić od nadmiaru biurokratycznych restrykcji.

W superlatywach nie ustępował mu Hofman:

Cała rozmowa była w dobrej atmosferze. My także rozumiemy pana ministra, że uwarunkowania polityczne – dziś – są, jakie są, że musi konsultować swoje działania ze swoim zapleczem politycznym. 

Szczególnie charakterystyczny w wypowiedzi reprezentanta PiS był akcent. W powyższym zdaniu padał na "dziś".