W wywiadzie dla portalu money.pl Szydło stwierdziła, że najprawdopodobniej usłyszymy o nierealnych propozycjach PiS i Jarosława Kaczyńskiego:

Zapewne dokładnie to usłyszymy lada dzień z ust ministra Rostowskiego, który sam zwykł przedstawiać wyliczenia wzięte z kosmosu. Z naszymi tak nie jest. Proponujemy realne rozwiązania podatkowe i gospodarcze, które będą rozłożone w czasie, przyczynią się do wzrostu gospodarczego, spadku bezrobocia i naprawy finansów publicznych.

I dodała:

Poczekam na to, co powie minister Rostowski. Bardzo ciekawi mnie, jak odniesie się do naszych propozycji, zważywszy na to, że sam ma kłopoty z liczeniem.

Szydło mówi o propozycji PiS:

Nasz projekt się bilansuje. Wystarczy wspomnieć o tym, że proponujemy pakiet rozwiązań, które wpłyną na uszczelnienie systemu podatkowego. W tej chwili do kasy państwa nie trafia masa środków, które powinny trafić do budżetu. (...) Chcemy, by firmy, które są zarejestrowane za granicą, a prowadzą działalność w Polsce, płaciły podatki u nas. Stawiamy również na rozwój przedsiębiorstw, którym stworzymy szereg ułatwień, a to w dłuższym terminie pociągnie za sobą wyższe wpływy podatkowe.

Zapytana o podwyżki podatków stwierdza:

Nie chcemy podwyżek podatków, ani jakichkolwiek zmian ich stawek, bo błędnie wytykają nam przedstawiciele rządu. Nie będzie też żadnego łączenia podatków PIT i CIT w jeden. Chodzi tylko o uproszczenia i zapisanie ich w jednej ustawie.