Gowin odpierał zarzuty, że zwrócił się do sędziego Milewskiego o akta ws. afery sopockiej:

Jest to kłamstwo, które skończy się w sądzie. W ogóle z nim o tym nie rozmawiałem.

Na stronie rmf24.pl czytamy:

Jarosław Gowin prosił sędziego Ryszarda Milewskiego o informacje z akt afery sopockiej - ustalił reporter RMF FM Roman Osica. Chodzi o konkretne spotkanie w Sopocie, w którym brał udział obecny minister sprawiedliwości. (...) Minister Gowin miał żądać wglądu w aktach afery sopockiej już kilka miesięcy po tym, jak objał stanowisko ministra sprawiedliwości.

Chodzi o stenogram z jednego ze spotkań w sopockim SPATiF-ie. Według Gowina te doniesienia to nie przypadek. Przypomniał, że w środę Krajowa Rada Sądownictwa rozpatrzy jego wniosek o odwołanie prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Tonący brzytwy się chwyta. Sędzia Milewski chwyta się kłamstw. Mam czyste sumienie.

Będzie proces?