Eurodeputowany mówi o manipulacji:
Obwinianie brytyjskiego premiera Davida Camerona o niepowodzenie ostatniego szczytu jest wielką manipulacją. Za mniejszym budżetem UE opowiadają się nie tylko Brytyjczycy, ale także Niemcy, Szwecja, Holandia i Finlandia. A są to przecież kraje, z których rządzącymi partiami Platforma Obywatelska zasiada w jednej grupie politycznej w Parlamencie Europejskim.
Poręba ocenia także wypowiedź Camerona i jej zgodność z polskim interesem:
Jest czymś niepojętym że atakuje się w Polsce Camerona, chociaż potwierdził on na szczycie UE to, co już wcześniej mówił podczas kilku spotkań z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli cięcia to nie w kluczowej dla Polski polityce spójności i rolnictwie. Jeśli cięcia to w administracji unijnej i obronności, bo po co wydawać pieniądze na europejskie projekty wojskowe, skoro większość europejskich krajów jest w NATO.
I dodaje:
Mam wrażenie, że w komentarzach w polskich mediach jesteśmy świadkami zaplanowanej akcji zrzucenia całej odpowiedzialności za fiasko szczytu na Londyn, tylko dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość współpracuje w Europie z brytyjskimi konserwatystami. A tymczasem okazało się, że rzecznikiem dużych cięć i niekorzystnych dla Polski rozwiązań dotyczących wydawania unijnych pieniędzy są Niemcy. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Radosław Sikorski jeszcze kilka miesięcy temu prosił w Berlinie Niemcy o przewodzenie Europie.
Europoseł PiS nie rozumie dlaczego polscy politycy atakują PiS:
Większość polskich polityków zarówno SLD, PSL jak i PO czy RP po prostu kompletnie nie rozumie o co chodzi w negocjacjach nad budżetem UE. Co to za kraj, w którym wściekle atakuje się opozycję, w tym wypadku Prawo i Sprawiedliwość, za to, że w sposób odpowiedzialny zabiega o jak największe dla Polski pieniądze i przekonuje swoich partnerów politycznych w Europie do jak najlepszych dla Polski rozwiązań? PiS pomaga rządowi w negocjacjach, uzyskując ważne deklaracje od Brytyjczyków. Jesteśmy za to wściekle atakowani ze wszystkich stron. To nie jest normalne. Nienawiść do PiS wielu odbiera rozum.