Janina Jankowska na blogu w salonie24.pl ujawnia:
W TVN pod słowami Grzegorza Brauna wzmocniono oklaski. W oryginale dość długo są pojedyncze, w puszczanym często fragmencie zaczyna się od burzliwych. Słyszę to, bo jestem radiowcem.
Techniką można wiele. Dajemy się prowokować. Grzegorz Braun, zdolny, nieprzeciętny twórca – dokumentalista wchodzi w dyskurs radykalny, niebezpieczny. Moim zdaniem przekracza granice tzw. prowokacji intelektualnej. Jest nieobliczalny. (Więcej pomnożyłby dobra realizując kolejny dokument.)
I zauważa:
Słowa Brauna uwalniają demony. W internecie padają zdania identyfikujące się z jego wypowiedzią, które za chwilę będą cytowane w prasie mainstreamowej jako dowód prowadzącego do przelewu krwi obłędu prawicy. Człowiek nie śledzący pilnie debat i polityki, gotów w ten obłęd uwierzyć. Widzę takie przykłady w mojej rodzinie. Komuś na tym zależało. Skompromitować prawicę, wrzucić ją do wspólnego kotła z terrorystami rodzimej i zagranicznej proweniencji. Zastraszyć społeczeństwo. Za chwilę dowiemy się, że Brunon K. został zainspirowany przez Grzegorza B.
By wreszcie postawić ważkie pytania:
Kto wyciągnął po 2 miesiącach i wpuścił jako news słowa, które padły na klubowym spotkaniu?
Kto sprowokował te krwiożercze wypowiedzi w internecie? Po co?
Ktoś tu napisał, że stajemy się elementem gry na którą nie mamy żadnego wpływu. To prawda, tylko ta osoba atakuje ludzi prawicy krytycznie oceniających wystąpienia Brauna.
Inny internauta pisze : „... festiwal „Braun story” w mediach daje przecież jasność, że w interesie „grupy trzymającej władzę (dalej GTW) jest podpuszczenie prawej strony, żeby zaczęła się tłumaczyć, odcinać i kajać.”
I pointuje:
Nie, drogi Panie, odwrotnie. Chodzi o nakręcanie jeszcze bardziej ostrych wypowiedzi, żeby można było znaleźć prawne argumenty do zamknięcia klubu Ronina i wszelkich innych instytucji podejrzanych o „prawicowość”. Wszak przygotowywana jest ustawa o karaniu „mowy nienawiści”. O tym trzeba dyskutować, merytorycznie pilnować, a nie tracić energii na podawanie na talerzu TVN i innym politycznym przeciwnikom następnych radykalnych, oszalałych wypowiedzi.