Reklama

Przegląd prasy: Polska ofensywa, patrioty i Amber Gold

Co łączy Andrzeja Dudę z Mateuszem Morawieckim? Na co można wydać 40 miliardów złotych? Jak leczyć papieża i przyjaźnić się z Obamą? Odpowiedzi na te pytania w dzisiejszych dziennikach.

Publikacja: 07.09.2016 08:22

Andrzej Krakowiak

Andrzej Krakowiak

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek

"Rzeczpospolita" pisze na pierwszej stronie o polskiej ofensywie. Ofensywie promocyjnej. Jej autorami są prezydent Andrzej Duda i wicepremier Mateusz Morawiecki, a celem – przyciągnięcie do kraju nowych inwestorów oraz zachęcenie rodzimych przedsiębiorstw do odważniejszej ekspansji za granicą.

- Andrzej Duda chce dać jasny komunikat: Polska jest otwarta na inwestycje i poszukuje nowych kontaktów gospodarczych na świecie – mówi w wywiadzie z "Rz" sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski.

Okazją do tego będzie już w drugiej połowie września wizyta w USA, nieco później prezydent będzie zachęcał do współpracy przedsiębiorców m.in. w Szwajcarii.

"W tej ofensywie chodzi nie tylko o przyciąganie inwestorów, ale też przecieranie szlaków dla naszych firm. Kierowane przez Morawieckiego Ministerstwo Rozwoju przygotowało właśnie program, który ma im zapewnić wsparcie za granicą" - czytamy w "Rz".

Nowy system będzie scentralizowany i bardziej efektywny dzięki oparciu na nowoczesnym finansowaniu i doradztwie. Jego wdrożenie spowoduje jednak duże zmiany kadrowe w istniejących instytucjach, a to rzadko bywa w takich sytuacjach dobre...

Reklama
Reklama

"Rz" zauważa również na pierwszej stronie przełom w przetargu stulecia w polskiej armii. Szef MON Antoni Macierewicz poinformował wczoraj o wyborze do ochrony polskiego nieba systemu rakietowego patriot. Oznacza to rozpoczęcie z Amerykanami negocjacji warunków megakontraktu wartego ok. 40 mld zł. Koncern Raytheon obiecał już m.in., że co najmniej 50 proc. jego wartości trafi w postaci inwestycji i zleceń produkcyjnych do polskiej zbrojeniówki.

Amber Gold i start-upy

Na otwarciu "Gazety Wyborczej" zapowiedź dzisiejszego, pierwszego merytorycznego posiedzenia sejmowej komisji ds. afery Amber Gold, które ma ustalić listę świadków i zdecydować, do których urzędów zwróci się o dokumenty. "Pierwsze przesłuchania mogą się odbyć w drugiej połowie września. Komisja może pracować nawet dwa lata. Pięciu na dziewięciu jej członków jest z PiS, po jednym mają PO, Nowoczesna, Kukiz'15 i PSL" - przypomina "GW" w tekście "Amber Gold, czyli gonić Tuska".

A jeśli ktoś chciałby przypomnieć sobie, jak do powstania Amber Gold doszło, i jak to się stało, że młody człowiek bez kapitału i zaplecza latami wodził za nos wymiar sprawiedliwości by zdefraudować pieniądze 18 tys. klientów, polecam w "Gazecie" artykuł "Rekord bezczelności".

Na stronach gospodarczych "Rz" znajdziemy aktualne "zdjęcie" rodzimej branży start-upów. Okazuje się – i trudno uznać to za zaskoczenie, że są one małe. Poza tym, 81 proc. z nich albo w ogóle nie ma pracowników, albo zatrudnia nie więcej niż dziesięć osób, a ich średni wiek nie przekracza dwóch lat. Po więcej szczegółów odsyłam do tekstu "Polskie start-upy wolą działać na własny rachunek".

Pijak i lekarz

Reklama
Reklama

Najważniejszy tekst w "Dzienniku Gazecie Prawnej" dotyczy problemu alkoholizmu. A konkretnie, nielegalnej walki z nim. "Kilkaset tysięcy osób skierowanych na leczenie odwykowe może żądać zadośćuczynienia od gminnych komisji do walki z alkoholizmem. Wszystko przez pewną lukę prawną" - piszą autorzy tekstu "Bezprawna walka z pijakami".

Okazuje się, że od niemal 20 lat gminne komisje rozwiązywania problemów alkoholowych nielegalnie zbierają dane o osobach nadużywających wyskokowych trunków. Nielegalnie, ponieważ ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie daje im takiego upoważnienia. Co teraz? Resort zdrowia zapowiada pilną nowelizację prawa. Ale nawet to może nie załatwić wszystkich problemów. http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/530323,bezprawna-walka-z-pijakami-odszkodowanie-za-przymusowy-odwyk.html

A na koniec ciekawy (i pouczający) tekst z "Rz" o chirurgu-oszuście, który wstrząsnął podstawami instytucji decydującej o przyznaniu Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny. Barwna opowieść o "przyjaźniach" Paolo Macchiariniego z Obamą, Clintonami, czy nawet papieżami, mogłaby być gotowym scenariuszem niejednej lekkiej komedii. Mogłaby, gdyby nie to, że jego "leczenie" doprowadziło co śmierci co najmniej kilku osób.

Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Małe exposé prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Edukacja zdrowotna bez seksu i bez sensu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Niemcy w sprawie Grenlandii rozgrywają własne interesy kosztem Polski
Publicystyka
Port Haller, czyli czego Jarosław Kaczyński nie wie o Królewcu, portach i Polsce
Publicystyka
Janusz Lewandowski: Nowy rozdział dziejów polskiej głupoty
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama