Reklama

Maciej Kuziemski o walce z dziką reprywatyzacją

W walce z dziką reprywatyzacją mogą pomóc nowe rozwiązania technologiczne – przekonuje członek Koalicji na rzecz Polskich Innowacji.

Publikacja: 13.03.2017 19:29

Maciej Kuziemski o walce z dziką reprywatyzacją

Foto: Fotorzepa

Polskie miasta od ponad dwóch dekad toczy rak mafii reprywatyzacyjnych. Wartościowe nieruchomości przejmowane są za bezcen przez rzekomych spadkobierców, kuratorów z Karaibów czy też „przedsiębiorczych" urzędników. Niedawne aresztowania przeprowadzone przez CBA w warszawskim ratuszu jedynie potwierdza skalę procederu, o którym od lat informują miejscy aktywiści. Podczas gdy bogacą się nieliczni, cierpią wszyscy pozostali – od mieszkańców bezprawnie eksmitowanych z komunalnych mieszkań przez prawowitych właścicieli kamienic po obywateli tracących zaufanie do instytucji państwa.

Bezpieczeństwo w sieci

Ci, którym zależy na systemowym rozwiązaniu tego problemu, powinni skorzystać z technologii blockchain, która może przysłużyć się do zwiększenia przejrzystości transakcji i rejestrów – również na rynku nieruchomości.

Blockchain polega na elektronicznym, zdecentralizowanym zapisie danych i transakcji w formie powiązanych ze sobą łańcuchów bloków. Modyfikacja któregokolwiek z zabezpieczonych bloków niezgodnie z przeznaczeniem zrywa cały łańcuch. Wszystkie transakcje są widoczne dla innych użytkowników i nieusuwalne, a sposób organizacji łańcucha uniemożliwia ich zatajenie czy spreparowanie. Nie istnieje centralna instytucja, która nadzoruje transakcje, a każdy z użytkowników ma dostęp do danych w czasie rzeczywistym.

Co to oznacza w praktyce? Niech za przykład posłuży rynek diamentów – podobnie jak wartościowe nieruchomości, diamenty również często padają obiektem malwersacji i kradzieży: sprzedawany na rynku pierwotnym diament zostaje wprowadzony do odpowiedniego łańcucha danych. Żadna z kolejnych transakcji nie wymaga notarialnego potwierdzenia, prawo własności jest niepodważalne, a w przypadku kradzieży dalszy obrót diamentem jest zdecydowanie utrudniony.

Kolej na Warszawę

Według banku Santander sektor finansowy ma dzięki blockchainowi zaoszczędzić do 2022 roku ponad 20 bilionów dolarów. Jak z kolei wskazuje raport Koalicji na rzecz Polskich Innowacji, technologia blockchain może zostać z powodzeniem użyta w procesie cyfryzacji państwa.

Reklama
Reklama

W tym kontekście wymienia się najczęściej rejestry publiczne, systemy do głosowania, pobór podatków i ochronę infrastruktury o krytycznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa.

Przykładów skutecznych zastosowań systemu blockchain można szukać choćby na Kaukazie. W lutym gruziński rząd ogłosił, że zamierza zdigitalizować tytuły do nieruchomości przy jego użyciu. W polskim kontekście blockchain pozwoliłby ujawnić wszystkie tytuły własności nieruchomości, roszczenia i historię transakcji, a tym samym zminimalizować ryzyko korupcji i patologicznych relacji między administracją publiczną a biznesem.

Z systemem tym wiążą się również nowe wyzwania. Blockchain naruszy zakres kontroli państwa, jednocześnie sam nie będąc w 100 proc. wolny od zagrożeń, w tym np. nadmiernej kumulacji uprawnień. Bezpieczeństwo i jakość wykonania usług opartych na blockchain zdecyduje o tym, czy obywatele obdarzą ten system zaufaniem.

W kolejce do wdrożenia nowoczesnych rejestrów transakcji czekają Honduras, Szwecja i Cook County w Illinois. Czy Warszawa będzie następna?

Autor studiuje polityki publiczne na Uniwersytecie Oksfordzkim

Publicystyka
Janusz Lewandowski: Nowy rozdział dziejów polskiej głupoty
Publicystyka
Piotr Madajczyk: Wysiedlenia znów rozpalają emocje. Niemiecko-polski powrót do przeszłości
Publicystyka
Jan Zielonka: Z kim trzyma Donald Trump? Czy jest w cichym sojuszu z Rosją Putina?
Publicystyka
Marcin Ociepa: Co zrobić, by uczynić polską dyplomację silną? Osiem zadań dla MSZ
Publicystyka
Jacek Nizinkiewicz: Zgody Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem nie ma. Ale jedna osoba może ich pogodzić
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama