O sprawie informował m.in. "The Washington Post". W zeszłym roku Ibrahim E. Bouaichi usłyszał zarzuty uprowadzenia, gwałtu oraz duszenia. Jego domniemana ofiara, Karla Elizabeth Dominguez Gonzalez, zeznawała przeciwko niemu w grudniu 2019 r. w sądzie okręgowym w mieście Alexandria (aglomeracja Waszyngtonu). Mężczyzna oczekiwał na proces w areszcie, którego nie mógł opuścić za kaucją.

Sytuację zmieniła epidemia koronawirusa. Adwokaci podejrzanego argumentowali, że Bouaichi powinien zostać zwolniony i móc odpowiadać z wolnej stopy, ponieważ wirus zagraża aresztantom i ich obrońcom. Przy sprzeciwie oskarżenia, sędzia Nolan Dawkins zgodził się, by podejrzany opuścił areszt za kaucją w wysokości 25 tys. dolarów. Oskarżony o gwałt miał pozostawać w swym domu w stanie Maryland i opuszczać go tylko po to, by spotkać się ze swymi adwokatami. Bouaichi opuścił areszt 9 kwietnia.

Jak poinformowały amerykańskie media, powołujące się na policję z Alexandrii, 29 lipca Ibrahim E. Bouaichi miał zastrzelić Karlę Gonzalez. Śledczy poinformowali, że mężczyzna jest poszukiwany, uzbrojony i niebezpieczny.

W środę funkcjonariusze (w tym federalni) ustalili miejsce pobytu podejrzanego i rozpoczęli pościg. Uciekający samochodem mężczyzna rozbił pojazd i prawdopodobnie się postrzelił. Według Fox News, znajduje się w ciężkim stanie.

Sędzia Dawkins w czerwcu przeszedł na emeryturę. Nie odpowiedział na prośbę "The Washington Post" o komentarz.

Adwokaci Bouaichiego wydali oświadczenie, w którym napisali, że są "z pewnością zasmuceni tragedią, która dotknęła obie rodziny". Zwrócili uwagę, że proces ich klienta był odkładany z uwagi na sytuację epidemiologiczną.