Do incydentu doszło w niedzielę rano w małym miasteczku Starks w Luizjanie, w pobliżu granicy stanu Teksas.

Lokalne władze twierdzą, że grupa nieletnich "bawiła się w chowanego w okolicy i chowała się na posesji sąsiada", kiedy David V. Doyle oddał w ich kierunku strzały.

Doyle powiedział detektywom, że "zaobserwował cienie na zewnątrz swojego domu" Mężczyzna wszedł do budynku i sięgnął po broń. Gdy wyszedł na podwórko, zauważył ludzi uciekających z jego posesji. Postanowił oddać strzały.

14-letnia dziewczynka została postrzelona w tył głowy i została przewieziona do szpitala z "obrażeniami nie zagrażającymi życiu".

Okolica, w której doszło do strzelaniny to ślepa uliczka, przy której mieszka tylko trzech mieszkańców: Doyle, rodzina ofiary i krewni rodziny ofiary.

Doyle został oskarżony o agresywne działanie, cztery przypadki napaści z użyciem broni palnej oraz nielegalne użycie broni palnej.