Wezwana na miejsce zdarzenia policja zamknęła duży teren uniwersyteckiego kampusu.

Sprawca uzbrojony był w kilka sztuk długiej broni. Wdarł się do jednej z sal wykładowych i otworzył ogień.

Zranił kilka osób - nie wiadomo, jaka jest liczba rannych ani jaki jest ich stan.

Według oszczędnych komunikatów policji sprawca, którym miał być jeden ze studentów, po ataku popełnił samobójstwo.

Według wstępnych ustaleń nie kierowały nim motywy polityczne ani religijne, nie był też notowany. Najprawdopodobniej działał sam, ale policja nadal przeszukuje zabudowania kampusu.