Jak informuje "The Guardian", trzej Izraelczycy oskarżeni są o podszywanie się pod ministra spraw zagranicznych Francji, Jean Yvesa Le Driana. Mężczyźni na podstawie ogólnodostępnych zdjęć zbudowali replikę gabinetu polityka. Znalazły się tam odpowiednie meble, zasłony, flaga, a nawet wiszące na ścianach portrety. Mężczyźni nawiązywali kontakt z szefami oraz właścicielami notowanych na paryskiej giełdzie dużych firm francuskich w sprawie pilnej wideokonferencji z francuskim ministrem spraw zagranicznych w bardzo istotnej i tajnej sprawie. Chcieli w ten sposób wyłudzić pieniądze, twierdząc, że chodzi o pokrycie kosztów operacji mającej na celu uwolnienie zakładników przetrzymywanych przez islamskich ekstremistów.
Czytaj także: Cyfrowi hakerzy ukradli 60 mln dolarów
Według policji rozmowy za pośrednictwem serwisu Skype prowadził jeden z oszustów, który był bardzo podobny do ministra Le Driana. Fałszywy polityk miał tłumaczyć podczas rozmowy, że rząd Republiki Francuskiej nie może oficjalnie zapłacić porywaczom.
Oszuści, w wieku od 37 do 47 lat zostali aresztowani w Tel Avivie przez izraelską jednostkę policyjną Lahav 433, która specjalizuje się w śledztwach korupcyjnych.
- Dzwonili, wysyłali wiadomości e-mail i czasami używali aplikacji Skype do rozmów wideo, aby udawać, że pracują dla samego ministra - powiedział anonimowy informator z policji. - Większość osób, z którymi się skontaktowano, nie odpowiedziała, ponieważ nie była to standardowa metoda stosowana w świecie dyplomatycznym i biznesowym. Wielu słyszało też o poprzednich próbach oszustwa - dodał.
Jeden z biznesmenów dał się jednak nabrać i zapłacił 8 milionów euro, zanim zdał sobie sprawę, że został oszukany i skontaktował się z policją. Śledczy odkryli wcześniej złożoną sieć operacji bankowych z Europy Wschodniej do Chin, ale od miesięcy nie byli w stanie odnaleźć oszustów.
- Dowiedzieliśmy się, że oszuści zwrócili się do kolejnej osoby, która była gotowa dać 2 miliony euro - poinformował francuski oddział policji. Funkcjonariusze towarzyszyli ofierze oszustwa podczas spotkania, co umożliwiło im identyfikację i lokalizację przestępców.
Podczas przesłuchania mężczyźni zaprzeczyli, że byli zaangażowani w sprawę.
Paryska prokuratura planuje wysłać swoją dokumentację do izraelskiego sądu, aby oskarżeni mogli być sądzeni w Izraelu.