Dla znanego brytyjskiego kucharza i celebryty Jamie’go Olivera, który od lat promuje zdrowe odżywianie dla dzieci i młodzieży, to świetny początek miesiąca – liczne sieci handlowe działające w Zjednoczonym Królestwie dobrowolnie przystąpiły do akcji nie sprzedawania dzieciom i młodzieży napojów energetycznych.

Detaliści zdecydowali, że osobom poniżej 16-go roku życia nie będą sprzedawali napojów zawierających więcej niż 150 mg kofeiny. Zakaz wprowadziły sieci Asda, Waitrose, Tesco, Co-op, Aldi, Lidl, Sainsbury’s i Morrison. 4 marca podobny zakaz wprowadziła również sieć drogerii Boots.

- Pomaganie naszym klientom w utrzymywaniu zdrowego trybu życia zawsze było naszym głównym celem – cytuje BBC wypowiedź rzecznika prasowego sieci Boots, komentującego decyzję o przyłączeniu się do akcji.

Większość sieci wdrażyła zakaz z niemal natychmiastowym skutkiem – dzieci i młodzież już od 1 marca nie kupią napojów energetycznych w sieciach Aldi, Co-op, i Lidl; od 5 marca zakaz wdrożyły Morrisons, Waitrose i Asda oraz Boots. Jedyną „ociągającą się” siecią jest Tesco, w którym zakaz wejdzie w życie 26 marca.

Brytyjska opinia publiczna naciska również na rząd Theresy May. W ramach akcji #notforChildren chcą, by zakaz sprzedaży popularnych energetyków dzieciom zyskał sankcję prawną. Ma to o tyle sens, że badania dowodzą, że spożywanie napojów energetycznych przez dzieci i młodzież przyczynia się do problemów z koncentracją i ma negatywny wpływ na zdrowie z uwagi na wysoką zawartość kofeiny i cukru.

Również w Polsce, co jakiś czas, pojawiają się głosy, że należy zakazać sprzedaży napojów energetycznych dzieciom i młodzieży. Ostatnio interpelację w tej sprawie składały posłanki Platformy Obywatelskiej.