Reklama

Nowe prawo wodne uderzy w browary

Nawet kilkadziesiąt milionów złotych rocznie może kosztować branżę piwowarską planowana przez Ministerstwo Środowiska zmiana prawa wodnego, która wprowadza dużo wyższe niż dotychczas stawki poboru i odprowadzania wody.

Aktualizacja: 11.05.2016 14:48 Publikacja: 11.05.2016 13:40

Nowe prawo wodne uderzy w browary

Foto: Bloomberg

Piwowarzy przewidują, że wynikający z tej podwyżki wzrost kosztów produkcji może odbić się negatywnie nie tylko na kondycji branży, ale także sektorów gospodarki z nią powiązanych, w których piwo generuje istotną wartość i tworzy łącznie blisko 200 tysięcy miejsc pracy – apeluje Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie.

Opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji nowy projekt ustawy o prawie wodnym przewiduje wzrost opłat maksymalnych za korzystanie i odprowadzenie wody. W przypadku opłat za pobór wody, stawki zaproponowane przez ministerstwo są nawet 80-cio krotnie większe niż obecnie obowiązujące.

– Z zaniepokojeniem przyjęliśmy informację o planach wprowadzenia zmian w obowiązującym prawie wodnym. Nasz sprzeciw budzi nie tylko proponowanie specjalnych, rygorystycznych stawek dla producentów wód i napojów konfekcjonowanych, ale przede wszystkim sposób procedowania ustawy, w którym pominięto etap konsultacji społecznych ze wszystkimi właściwymi podmiotami i interesariuszami – mówi Danuta Gut, dyrektor biura zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Według wyliczeń Browarów Polskich, wejście w życie stawek zaproponowanych przez Ministerstwo Środowiska w nowym prawie wodnym obciąży producentów piwa dodatkowymi kosztami rzędu kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. Przewidywana przez piwowarów podwyżka nie uwzględnia dodatkowych kosztów zakupu składników do produkcji piwa, których producenci - zgodnie z nową ustawą - także będą zmuszeni zapłacić więcej za wodę.

Wśród możliwych negatywnych skutków wzrostu kosztów wytwarzania złotego trunku piwowarzy wymieniają m.in. konieczność podniesienia cen, która pociągnie za sobą spadek sprzedaży i tym samym utratę dochodów tysięcy osób pracujących w całym łańcuchu dostaw, począwszy od producentów surowców rolnych, sprzętu i urządzeń, opakowań, po firmy zajmujące się transportem, reklamą, handlem i branżę gastronomiczną.

Reklama
Reklama

W 2014 r. polski sektor piwowarski wygenerował 205 tysięcy miejsc pracy – najwięcej u dostawców surowców i usług (79 556), w gastronomii (63 704) i sprzedaży detalicznej (46 337). Całkowite wpływy do budżetu państwa związane z produkcją i sprzedażą piwa wyniosły 9,9 miliarda złotych.

Branża zwraca uwagę, że choć w powszechnej opinii to chmiel uważany jest za główny składnik piwa, w rzeczywistości podstawowym surowcem niezbędnym do produkcji tego trunku jest woda. Znaczna jej część jest wykorzystywana bezpośrednio w procesie warzenia, pozostałą pochłaniają czynności towarzyszące produkcji. Racjonalne gospodarowanie zasobami tego cennego surowca to jeden z elementów strategii zrównoważonego rozwoju realizowanej przez polskie browary - podają Browary Polskie.

Należący do Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie najwięksi krajowi producenci piwa (Kompania Piwowarska, Grupa Żywiec i Carlsberg Polska) od lat wdrażają rozwiązania pozwalające ograniczyć zużycie wody. Według danych Związku Browary Polskie, obecnie średnie zużycie wody w browarach wynosi niecałe 3 hl na 1 hl gotowego produktu. To wynik, który plasuje polskich piwowarów w światowej czołówce pod względem efektywności wykorzystania tego surowca. Nie pozostawia on właściwie miejsca na dalsze redukcje zużycia i zmianę sposobu zarządzania wodą.

Przemysł spożywczy
Prawie wszyscy Polacy jedzą pączki w tłusty czwartek. Nadwyżki lądują w koszu
Przemysł spożywczy
PepsiCo obniży ceny przekąsek. Dla konsumentów było za drogo
Przemysł spożywczy
Coraz większy kryzys na rynku mleka. Rolnicy chcą interwencji Brukseli
Przemysł spożywczy
Tysiące butelek Palikota na sprzedaż. Prokuratura: Janusz P. ma już 9 zarzutów
Przemysł spożywczy
Morze niesprzedanego alkoholu. Trunki premium tracą klientelę i tanieją
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama